W sobotę 23 maja o godzinie 17:30 wszystkie dziesięć meczów 34. kolejki Ekstraklasy ruszy jednocześnie, a los trzeciego spadkowicza sezonu 2025/2026 rozstrzygnie się w czasie rzeczywistym — w grze pozostają cztery kluby, których kolejność wyeliminowania zależy od wyników trzech kluczowych spotkań.
Zanim kibice skupią się na dramatycznym finale, warto uściślić, co jest już przesądzone. Termalica Bruk-Bet Nieciecza (31 pkt) i Arka Gdynia (36 pkt) mają już zarezerwowane miejsca w I lidze — żadna z nich nie jest w stanie matematycznie dogonić rywali nawet przy wygranej w ostatniej kolejce. Dla nich sobotnie mecze będą już wyłącznie pożegnaniem z najwyższą klasą rozgrywkową.
Tabela przed finałem wygląda następująco: Lechia Gdańsk zajmuje 16. miejsce z dorobkiem 38 punktów. Widzew Łódź (15. miejsce, 39 pkt) plasuje się o jedno oczko wyżej. Tuż nad strefą spadkową, z identycznym dorobkiem 41 punktów, stoją Cracovia (14. miejsce) oraz Piast Gliwice (13.).
Obserwatorzy Ekstraklasy przed tak zwaną Multiligą szukają odpowiedzi, co musi się wydarzyć, by dany zespół pożegnał się z rozgrywkami na najwyższym szczeblu. Przygotowaliśmy gotową „ściągawkę” dla wszystkich zainteresowanych:
Scenariusz pierwszy — najkrótszy: jeśli Lechia nie wygra w Niecieczy, spada i pytanie o trzeciego spadkowicza zostaje rozstrzygnięte natychmiast. Gdańszczanie, osłabieni karą punktową, schodzą wówczas do I ligi niezależnie od wyników pozostałych spotkań.
Jeśli jednak Lechia pokona Termalicę, akcja przenosi się do meczu Widzew Łódź — Piast Gliwice. Scenariusz drugi: brak wygranej Widzewa oznacza, że to Łodzianie zajmą ostatnie miejsce dające utrzymanie — i to oni pożegnają się z Ekstraklasą.
Kiedy zarówno Lechia, jak i Widzew wygrają swoje mecze, o losie trzeciego spadkowicza zadecyduje spotkanie Cracovii z Koroną Kielce. Scenariusz trzeci: przegrana Cracovii oznacza jej bezpośrednie pożegnanie z elitą. Scenariusz czwarty i ostatni: jeśli Cracovia nie przegra z Koroną, to Piast Gliwice — mimo wygranej w Łodzi — zejdzie z Ekstraklasy.
Warto podkreślić, że regulamin rozgrywek przewiduje, iż w przypadku równej liczby punktów na koniec sezonu decydującym kryterium są wyniki bezpośrednich starć między zainteresowanymi drużynami.
