Do działań dyplomatycznych związanych z udziałem kibiców Wisły Kraków w wyjazdowym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław włączył się prezydent Aleksander Miszalski, kierując sprawę do Ministerstwa Sportu i Turystyki.
Kwestia wykluczenia Krakowian z udziału w nadchodzącym pojedynku stała się przedmiotem dyskusji, która zatacza coraz szersze kręgi. Jak informuje portal LoveKrakow.pl, prezydent Aleksander Miszalski, który z krakowskim klubem sympatyzuje od lat 90., podjął w tej sprawie ofensywę dyplomatyczną. Kluczowym punktem tych działań była rozmowa z Ministrem Sportu i Turystyki, Jakubem Rutnickim.
Rzeczniczka magistratu, Joanna Krzemińska, wskazuje na szerszy kontekst tych rozmów:
„Tematem rozmów była nie tylko poniższa sprawa, ale, przede wszystkim, potrzeba wypracowania rozwiązań systemowych, które w przyszłości zapobiegną podobnym sytuacjom”.
Władze Krakowa kategorycznie sprzeciwiają się selektywnemu stosowaniu regulaminów. Według oficjalnego stanowiska przekazanego przez Joannę Krzemińską, prezydent miasta stoi na straży transparentności:
„Prezydent stoi na stanowisku, że kibice żadnej drużyny nie powinni być dyskryminowani, a zasady uczestnictwa w meczach wyjazdowych powinny być jasne, jednolite i respektowane w całym kraju”.
Wsparcie dla tej idei płynie również z lokalnych struktur piłkarskich – prezydent konsultował się w tej sprawie z Bartoszem Rytem, prezesem Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, który także akcentuje konieczność równego traktowania wszystkich podmiotów sportowych.
Spotkanie na Dolnym Śląsku zaplanowano na 7 marca. Na zaledwie 48 godzin przed tym terminem klub z Krakowa nadal nie wyklucza rezygnacji z wysłania drużyny na mecz.
Wydaje się, że w tej sprawie tylko Polski Związek Piłki Nożnej może podjąć interwencję, która przełamie impas. Rzeczniczka prezydenta podkreśla jednak, że celem krakowskiego włodarza jest coś więcej niż doraźne rozwiązanie tego konkretnego sporu.
„Prezydent Krakowa popiera dialog między klubami, samorządami, administracją rządową oraz władzami piłkarskimi i opowiada się za wypracowaniem trwałych, systemowych rozwiązań, które zagwarantują równe prawa wszystkim kibicom – niezależnie od barw klubowych” – zaznacza Krzemińska.
