Fabrizio Romano nie pozostawia złudzeń w sprawie przyszłości Omara Marmousha. Egipski napastnik Manchesteru City jest o krok od przeprowadzki do Londynu, a władze Tottenhamu Hotspur wykazują ogromny optymizm przed nadchodzącym tygodniem. Rozmowy między klubami nabrały tempa, co ma pozwolić na domknięcie transakcji w ekspresowym tempie.
Sytuacja Marmousha w zespole z Manchesteru stała się skomplikowana po tym, jak zawodnik stracił zaufanie sztabu szkoleniowego. Choć trafił tam z Eintrachtu Frankfurt za 70 milionów euro w styczniu 2025 roku, ostatni sezon był dla niego rozczarowaniem. Mimo 36 występów we wszystkich rozgrywkach, Egipcjanin nie uzbierał nawet 1500 minut na boisku, co przełożyło się na osiem goli i trzy asysty. Według zagranicznych doniesień, jego nieobecność w wyjściowym składzie na mecz z Bournemouth była jasnym sygnałem, że odejście z klubu jest już przesądzone.
Dla Tottenhamu sprowadzenie 27-latka to absolutny priorytet w trwającym oknie transferowym. Klub wciąż szuka następcy Randala Kolo Muaniego, a problemy zdrowotne Dominica Solanke oraz niepewna przyszłość Richarlisona zmuszają zarząd do zdecydowanych ruchów. Marmoush, który może grać na każdej pozycji w ataku, był celem „Kogutów” już zimą, jednak wtedy negocjacje zakończyły się fiaskiem. Teraz wszystko wskazuje na to, że wszechstronny snajper w końcu trafi na Tottenham Hotspur Stadium.
Jak wynika z informacji opublikowanych przez Fabrizio Romano w ostatnich dniach, Tottenham pracuje nad sprowadzeniem Marmousha. Londyński klub czuje się pewnie w negocjacjach z Manchesterem City, licząc na sfinalizowanie rozmów do początku przyszłego tygodnia. Optymizm w północnym Londynie wynika z faktu, że sam zawodnik wyraził już pełną gotowość do zmiany barw klubowych i kontynuowania kariery pod okiem nowych trenerów.
