Trabzonspor zintensyfikował starania o pozyskanie Fábio Silvy, chcąc wykorzystać niepewną sytuację napastnika w Dortmundzie. Według zagranicznych doniesień, turecki klub jest gotowy „spalić za sobą mosty”, aby sfinalizować ten transfer jeszcze w obecnym oknie. Borussia Dortmund, która sprowadziła 24-latka rok temu z Wolverhampton Wanderers, oczekuje za swojego zawodnika kwoty rzędu 20 milionów euro. Choć rynkowa wartość Portugalczyka oscyluje wokół 22 milionów euro, niemiecki klub wydaje się skłonny do negocjacji, biorąc pod uwagę ambicje piłkarza dotyczące regularnych występów.
Fábio Silva
Borussia Dortmund→Trabzonspor
Niezadowolenie zawodnika stało się publiczne po meczu o Superpuchar, kiedy to w rozmowie z dziennikiem „Bild” Silva przyznał wprost, że nie wie, co przyniesie przyszłość. Napastnik nie ukrywa, że rola zmiennika dla Serhou Guirassy’ego mu nie odpowiada. „Chcę grać w większej liczbie meczów od pierwszej minuty” – zadeklarował Portugalczyk, cytowany przez niemieckie media. Taka postawa stawia władze Borussii w trudnym położeniu, gdyż kontrakt zawodnika obowiązuje aż do 2030 roku, co teoretycznie daje klubowi silną pozycję negocjacyjną, ale wymusza reakcję na frustrację wewnątrz szatni.
Turcja nie jest jedynym możliwym kierunkiem dla jednokrotnego reprezentanta Portugalii. Usługami Silvy zainteresowane są także kluby z hiszpańskiej La Liga, w tym Real Betis oraz Real Sociedad, a w kręgu potencjalnych nabywców wymienia się również Deportivo La Coruña. Mimo szerokiego zainteresowania z Półwyspu Iberyjskiego, to właśnie Trabzonspor wykazuje obecnie największą determinację, szukając wzmocnienia formacji ofensywnej po niedawnym starciu z Ferencvarosem.
Ostateczna kwota transakcji może zbliżyć się do 22 milionów euro, co pokrywałoby się z sumą, jaką Borussia zainwestowała w zawodnika zaledwie dwanaście miesięcy temu.