Olympiakos Pireus pokonał Barcelonę 105:100 po dogrywce w Palau Blaugrana, mimo że czterech jego zawodników zmagało się z urazami. Mbaye Ndiaye wrócił na parkiet i pomógł drużynie odnieść zwycięstwo.
Grecki zespół prowadził do przerwy różnicą 10 punktów, ale Barcelona odrobiła straty w czwartej kwarcie. Justin Robinson trafił za trzy na 1,8 sekundy przed końcem i doprowadził do remisu. W dogrywce Olympiakos wytrzymał napór gospodarzy i rozstrzygnął spotkanie na swoją korzyść.
Urazy nie wyeliminowały zawodników Olympiakosu
W przerwie meczu szóstej kolejki Olympiakos przekazał za pośrednictwem Gazzetty informacje o stanie zdrowia czterech graczy. Donta Hall skręcił lewą stopę, ale miał grać dalej. Nikola Milutinov w starciu z Valencią został uderzony kolanem w dolną część pleców i miał wystąpić tylko wtedy, gdy okaże się to konieczne. Jean Montero po skręceniu prawej stopy w meczu z Valencią poczuł dyskomfort w lewym kolanie podczas gry z Barceloną, lecz podejmowano starania, by mógł kontynuować występ. Z kolei Mbaye Ndiaye zmagał się z krwiakiem wokół lewego oka, ale również miał pozostać na parkiecie.
Montero wrócił na parkiet w połowie trzeciej kwarty, a niedługo później do gry dołączył Hall. Na początku czwartej części meczu pojawił się też Ndiaye. Najlepszy występ w Olympiakosie zaliczył Sasha Vezenkov – zdobył 25 punktów, dołożył sześć zbiórek i asystę, a jego wskaźnik PIR wyniósł 38.
Ndiaye zakończył mecz z dorobkiem 17 punktów, siedmiu zbiórek i 28 PIR. Codi Miller-McIntyre zdobył 15 punktów, zebrał trzy piłki i miał cztery asysty, a Montero zapisał na koncie 13 punktów, siedem asyst i 18 PIR. W Barcelonie Robinson uzyskał 17 punktów, dwie zbiórki, sześć asyst i 22 PIR, a Tyrese Martin dołożył 15 punktów oraz sześć zbiórek. Josh Nebo zanotował double-double; zapisano mu 11 punktów, a w zestawieniu także 10 zbiórek.
