Oliver Kahn znowu na niemieckich ekranach. Legenda bramki, która kiedyś rządziła polem karnym z lodowatą precyzją, teraz wraca do piłkarskiej gry w zupełnie nowej roli. Kontrowersje? Zapytacie: po co znów Kahn? A jednak, kiedy facet, który przez lata był twarzą Bayernu i reprezentacji Niemiec, wraca jako ekspert telewizyjny – i to w gorącym okresie Ligi Mistrzów – wiadomo, że będzie się działo. Zwłaszcza, gdy będzie dyskutował z innymi boiskowymi tytanami.
W skrócie:
- Oliver Kahn został nowym ekspertem piłkarskim niemieckiej stacji Sky, prowadzącym cykl "Triple – der Hagedorn Fußballtalk" we czwartki podczas tygodni Ligi Mistrzów.
- Zastąpi na tej pozycji Fredi’ego Bobicia (aktualnie dyrektora sportowego Legii Warszawa) i dołączy do grona byłych gwiazd Bayernu, takich jak Dietmar Hamann i Lothar Matthäus.
- Po burzliwych latach na stanowisku prezesa Bayernu i medialnej ciszy, Kahn zrezygnował z plotek o inwestycjach za granicą – wraca do ról medialnych, komentując „miliardowy biznes” i pasję futbolu.
Powrót Króla – Kahn znów rozdaje karty na boisku (telewizyjnym)
Niemieckie media huczą od niedzielnego komunikatu. Sky zatrudnia Olivera Kahna jako twarz nowego, stricte piłkarskiego talk-show. Format nie byle jaki – "Triple – der Hagedorn Fußballtalk" zadebiutuje 2 października, dokładnie wtedy, gdy emocje wokół pierwszej kolejki Champions League będą sięgać zenitu. Kahn prezentuje się w dobrym towarzystwie – do studia zapraszani będą także Roman Weidenfeller (kolejny były bramkarz z Niemiec) oraz zmieniający się, zapewne barwni i nie zawsze poprawni politycznie goście.
Co ciekawe:
- To już trzeci były piłkarz Bayernu na stałe związany z redakcją Sky. Lothar Matthäus – mistrz świata i ikona niemieckiej myśli szkoleniowej oraz Dietmar Hamann – twardy analityk i krytyk realiów Bundesligi.
- Kahn przejmuje pałeczkę po Fredi’m Bobiciu, który przeniósł się za wschodnią granicę, zarządzać nowym rozdziałem Legii Warszawa.
„Futbol to pasja, emocje i biznes na miliardy”
Nie byłby Kahnem, gdyby nie wywołał dyskusji już przed pierwszym wejściem na antenę. Cytując samego wicemistrza świata z 2002 roku:
"Futbol to pasja, to emocje, ale również biznes warty miliardy. Dla mnie ważne jest, by analizować i porządkować najważniejsze tematy oraz aktualne wydarzenia na boisku – zarówno w kraju, jak i za granicą”.
Co przez to rozumieć? Po burzliwej kadencji w Bayernie (przejął stanowisko po Karlu-Heinzu Rummenigge, a w 2023 został spektakularnie zwolniony tuż przed końcem sezonu), nie można powiedzieć, by Kahn stracił swoją pazerność na sukces, mikrofon i światła reflektorów. Doświadczenie jako ekspert zdobywał już w ZDF, a później jako lider w monachijskim gigancie. Teraz idzie o krok dalej – zasiada w roli instytucji, której zadaniem jest nie tylko wyjaśniać, dlaczego napastnik nie trafił z czterech metrów czy czemu VAR zaspał, ale przede wszystkim: poruszać tematy finansowe, polityczne i mentalne futbolem rządzące.
Nie można pominąć faktu, że jeszcze na początku czerwca plotkowano o jego inwestycjach we Francji (konkretnie – Bordeaux). Sam Oliver szybko uciął spekulacje. Zatem klasyczna „niemiecka robota” – powrót na własny grunt, do świata showbiznesu sportowego.
Nowy układ sił w niemieckiej telewizji sportowej
Z każdym kolejnym sezonem przybywa byłych gwiazd w medialnych fotelach – czy to znak czasów, czy może potrzeba „żywych legend”, które wiedzą więcej od telewizyjnych celebrytów? Dziś niemiecki kibic dostaje ekstraklasowy miks profesjonalnej analizy, uporu boiskowego i charyzmy. A znając Kahna, nie obędzie się bez gorących sporów na antenie – w końcu nie raz słynął z odwagi i przyznawania wprost: "Za mało walki, za dużo PR-u".
Czego oczekiwać po włodarzach Sky? Ostrej wymiany zdań. Analiz bez banałów. Możliwe kontrowersje już na premierze w październiku. Bo tam, gdzie Kahn, jest po prostu ciekawiej – nawet jeśli piłka przestaje być okrągła.
