Tomas Bobcek podpisał nowy kontrakt z Lechią Gdańsk, ale w Trójmieście wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że zawodnik nie wypełni go do końca. Klub liczy na to, iż uda mu się sprzedać napastnika za naprawdę duże pieniądze. W kuluarach padają już konkretne kwoty i robią one wrażenie!
Decyzja o podpisaniu nowego kontraktu, który wiąże zawodnika z gdańskim klubem aż do 2030 roku, została sformalizowana wczoraj. Porozumienie to nie tylko zapewnia piłkarzowi podwyżkę wynagrodzenia, ale przede wszystkim znacząco wzmacnia pozycję negocjacyjną klubu.
Według informacji przekazanych przez Karolinę Jaskulską z portalu Lechia.net na antenie „Kanału Sportowego”, gdański klub oczekuje za swojego czołowego snajpera kwot rzędu minimum 10 milionów euro. W przypadku wywalczenia przez gracza tytułu króla strzelców, cena ta może wzrosnąć.
„Myślę, że minimum 10 milionów euro latem może Lechia oczekiwać, a gdyby został królem strzelców to może i więcej - 12, 13 czy 14 milionów. Wydaje się pewne, że Lechia na nim sporo zarobi” – stwierdziła Jaskulska.
Dziennikarka jednocześnie podkreśla, że sam zawodnik dobrze czuje się w Trójmieście i coraz mocniej jest z nim związany. Przychodził do klubu w momencie, gdy spadał on z Ekstraklasy i dochodziło w nim do przebudowy, co jeszcze bardziej wiąże go sentymentalnie z tą drużyną. Długi kontrakt oraz fakt, iż mieszka w Gdańsku ze swoją dziewczyną sprawia, iż zmiana barw nie jest obecnie dla niego priorytetem, jednak trudno zakładać, by ostatecznie do niej nie doszło.
Wysoka wycena znajduje odzwierciedlenie w boiskowych dokonaniach zawodnika. Bobcek jest obecnie liderem klasyfikacji strzelców PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 14 bramek i 4 asyst w 20 rozegranych meczach. Słowak ma bezpośredni udział przy 46% goli zdobytych przez Lechię, trafiając do siatki średnio co 114 minut.
Najbliższą okazję do powiększenia dorobku bramkowego snajper będzie miał już 27 lutego w derbowym starciu z Arką Gdynia.
