Saga transferowa z udziałem jednego z największych brazylijskich talentów dobiegła końca. Chelsea po raz kolejny sięga głęboko do kieszeni, aby sprowadzić na Stamford Bridge zawodnika, który ma w przyszłości stanowić o sile ofensywnej zespołu. Mowa o Estêvão, osiemnastolatku z Palmeiras, o którego biły się największe kluby Europy.
W skrócie:
- Estêvão, 18-letni skrzydłowy Palmeiras, został oficjalnie kupiony przez Chelsea i dołączy do klubu po Klubowych Mistrzostwach Świata.
- Całkowita kwota transferu może przekroczyć 55 milionów funtów (około 67 milionów euro), wliczając w to stałą opłatę oraz liczne bonusy.
- Kluczowym czynnikiem w decyzji zawodnika była obietnica Chelsea dotycząca zmiany jego roli na boisku na pozycję ofensywnego pomocnika.
Chelsea znów rozbija bank! "Nowy Messi" za grube miliony w Londynie!
Plotki stały się faktem. Estêvão Willian, wschodząca gwiazda brazylijskiej piłki, zamienia Palmeiras na Chelsea. To ruch, który elektryzował media od tygodni, a teraz znamy już jego szczegóły. Choć transfer jest potwierdzony, na debiut młodego Brazylijczyka w niebieskiej koszulce będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Prezentacja na Stamford Bridge planowana jest na lipiec, tuż po tym, jak Estêvão pomoże swojemu obecnemu klubowi w Klubowych Mistrzostwach Świata.
Kwota transferu zwala z nóg, zwłaszcza gdy mówimy o zaledwie 18-letnim graczu. Według doniesień Chelsea zapłaciła początkowo 29 milionów funtów, jednak cała operacja, wliczając w to liczne bonusy uzależnione od jego występów, może ostatecznie przekroczyć barierę 55 milionów funtów. Inne źródła mówią nawet o łącznej wartości 67 milionów euro. Sam zawodnik nie ukrywa ekscytacji.
Mówi o spełnieniu marzenia, jakim jest gra w Europie, a w szczególności w Premier League i Lidze Mistrzów, podkreślając, jak wielkie znaczenie ma ta szansa dla niego i jego rodziny. Oczekiwania są gigantyczne, a porównania do Lionela Messiego, które pojawiły się po jednym z popisowych występów w barwach Palmeiras, tylko podkręcają atmosferę. Jego drybling, kontrola nad piłką i wykończenie akcji już teraz budzą podziw.
Odrzucił Barcelonę dla jednego, kluczowego szczegółu. O co poszło?
Walka o podpis Estêvão była zacięta, a w gronie zainteresowanych klubów, obok Chelsea, wymieniało się takie potęgi jak FC Barcelona, Real Madryt, Arsenal czy Manchester United. Dlaczego więc utalentowany Brazylijczyk wybrał właśnie Londyn, odrzucając przy tym konkretną ofertę z Katalonii? Odpowiedź jest zaskakująca i pokazuje, jak przemyślaną strategię przyjęli działacze "The Blues".
Okazuje się, że pieniądze nie były jedynym języczkiem u wagi. Chelsea przedstawiła zawodnikowi projekt sportowy, który zakładał... zmianę jego nominalnej pozycji. Estêvão, który dotychczas był prawoskrzydłowym, w Londynie ma docelowo stać się centralnym, ofensywnym pomocnikiem. To właśnie ta wizja jego rozwoju i obietnica gry na "dziesiątce" przekonała go do transferu. Co ciekawe, Chelsea była jedynym klubem, który zgodził się na taką modyfikację roli zawodnika na boisku. Barcelona i inni giganci widzieli w nim wyłącznie skrzydłowego. To pokazuje, jak bardzo Chelsea zdeterminowana była, aby pozyskać ten diament i oszlifować go na własnych warunkach.
