Alex Eala wyrasta na jedną z najbardziej elektryzujących postaci kobiecego tenisa, a jej decyzje przed US Open budzą ogromne emocje. 21-letnia Filipinka, która w tym roku notuje spektakularny awans w rankingu WTA, oficjalnie potwierdziła swój debiut w turnieju miksta w Nowym Jorku. Jak donoszą media, zawodniczka zdecydowała się na współpracę z Felixem Auger-Aliassime, co wywołało spore poruszenie w środowisku tenisowym.
Wybór partnera deblowego jest o tyle zaskakujący, że Eala odrzuciła wcześniej możliwość gry u boku samej Venus Williams. Młoda tenisistka, mająca na rozkładzie takie nazwiska jak Iga Świątek, Coco Gauff czy Jelena Rybakina, stawia na nowe otwarcie. Choć z Kanadyjczykiem nigdy wcześniej nie dzieliła kortu, wierzy, że ten niespodziewany duet może namieszać w drabince nadchodzącego Wielkiego Szlema na Flushing Meadows.
Szansa na naukę od mistrza i walka o czołową dwudziestkę
Podczas konferencji prasowej po zwycięstwie nad Qinwen Zheng w Waszyngtonie, Eala nie kryła entuzjazmu związanego z nowym wyzwaniem. „To partnerstwo pojawiło się przez przypadek, ale jestem bardzo podekscytowana możliwością gry z nim. Mogę się wiele nauczyć, partnerując mu na korcie” – przyznała zawodniczka. Podkreśliła również, że specyficzna atmosfera US Open sprawia, iż rywalizacja w grze mieszanej będzie w tym roku wyjątkowo interesująca.
Zanim jednak dojdzie do startu w Nowym Jorku, Eala musi zmierzyć się z napiętym grafikiem podczas amerykańskiego tournee. Przed nią występy w Kanadzie oraz Cincinnati, gdzie powalczy o punkty dające jej historyczny awans do czołowej dwudziestki rankingu WTA. Obecnie tenisistka skupia się na turnieju w Waszyngtonie, gdzie w drugiej rundzie jej formę sprawdzi Leylah Fernandez.
