Borussia Dortmund wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Konstantinosa Karetsasa, 18-letniego ofensywnego pomocnika Genk. Jak donoszą media, niemiecki klub wyprzedził Chelsea oraz inne zespoły z Premier League.
Niemiecki klub zintensyfikował rozmowy z przedstawicielami zawodnika oraz władzami KRC Genk, co stawia ich w uprzywilejowanej pozycji. Borussia szuka następcy dla Juliana Brandta, który odszedł z zespołu jako wolny agent, a Karetsas idealnie pasuje do profilu nowego lidera środka pola. Choć Chelsea od dawna monitorowała rozwój Greka w Belgii, ich starania napotkały poważny opór. Londyńczycy stracili status faworyta, ponieważ nastolatek nie jest zainteresowany ich planem rozwoju, który zakładał wypożyczenie do Strasbourga przed grą na Stamford Bridge.
Walka o miliony i konkretne oczekiwania Genk
Główną przeszkodą w sfinalizowaniu transakcji pozostają finanse, gdyż Genk wycenia swoją perełkę na 35 milionów euro. Borussia Dortmund złożyła do tej pory ofertę opiewającą na 26 milionów euro, jednak w klubie panuje optymizm co do wypracowania kompromisu. Dortmund planuje głęboką przebudowę formacji ofensywnej, biorąc pod uwagę także spodziewane odejście Karima Adeyemiego. Karetsas postrzega Bundesligę jako idealne miejsce do rozwoju, ufając renomie Borussii w promowaniu młodych talentów do regularnej gry w pierwszym składzie.
Sytuację utalentowanego pomocnika śledzi szerokie grono klubów, w tym Liverpool, Everton, Brighton oraz zespoły powiązane z City Football Group. Zainteresowanie wyrażają również włoskie marki, takie jak AC Milan i Atalanta, ale to Dortmund wykonał najbardziej zdecydowany krok. Chelsea wciąż trzyma rękę na pulsie, jednak musi szybko zmienić strategię, jeśli chce odrobić stratę do Niemców. Czasu jest coraz mniej, a Genk twardo negocjuje warunki sprzedaży swojego najbardziej obiecującego zawodnika, który ma stać się nową gwiazdą europejskiej piłki.
