Joao Fonseca wyrasta na jednego z głównych bohaterów męskiego tenisa. Brazylijczyk zaryzykował ogromne pieniądze, odrzucając ofertę wartą milion dolarów za grę w amerykańskich rozgrywkach uniwersyteckich. Nastolatek zamiast bezpiecznej ścieżki w USA wybrał zawodowstwo i walkę z najlepszymi.
Decyzja o rezygnacji z gwarantowanej fortuny na wczesnym etapie kariery okazała się strzałem w dziesiątkę. Fonseca zainkasował już na korcie 2 932 555 dolarów z nagród turniejowych, co niemal trzykrotnie przebija odrzuconą ofertę. Do tego dochodzą lukratywne kontrakty sponsorskie oraz występy w turniejach pokazowych, które znacząco podreperowały jego budżet. Młody zawodnik udowodnił, że ma nie tylko talent, ale i stalowe nerwy w kwestiach finansowych.
Rzucił wyzwanie liderom rankingu
Sportowy potencjał Fonseki potwierdzają wyniki z najważniejszych aren świata. Podczas Australian Open 2025 Brazylijczyk pokonał dziewiątą rakietę świata, Andrew Rubleva. Niedawno w Indian Wells stoczył morderczy pojedynek z Jannikiem Sinnerem, przegrywając dopiero po walce w tie-breaku. Tenisista przyznaje, że choć czuje niedosyt po porażkach, widzi, że jego poziom gry jest bardzo bliski ścisłej światowej czołówki i potrafi nawiązać równorzędną walkę z gigantami.
Fonseca skupia się teraz na detalach, które decydują o zwycięstwach w kluczowych momentach meczów. Po starciu z Sinnerem podkreślał, że musi poprawić serwis i zbierać doświadczenie w radzeniu sobie z presją. Brazylijczyk nie rozpamiętuje przeszłości i odrzuconych milionów, bo jego obecna forma i mentalność pozwalają mu realnie myśleć o walce o najważniejsze tytuły w cyklu ATP. Kolejnym przystankiem w jego błyskawicznym marszu w górę rankingu jest turniej Miami Open.
