Novak Djoković wywołał ogromne poruszenie swoimi postulatami dotyczącymi całkowitej zmiany systemu punktacji w tenisie. Propozycje Serba, które mogłyby skrócić mecze do dwóch godzin, spotkały się z chłodnym przyjęciem wielu zawodników i ekspertów.
Lider rankingu w rozmowie z Nick Knows Ball zaproponował, aby sety rozgrywano nie do sześciu, a do czterech gemów, rezygnując przy tym z gry na przewagi. Djoković argumentuje, że format do trzech wygranych setów w skróconej wersji byłby korzystniejszy dla wszystkich uczestników touru. „Powinniśmy grać do czterech gemów w secie, być może bez przewag. Utrzymujmy mecze w oknie dwóch godzin. To najlepsze dla wszystkich” – przekonywał 24-krotny mistrz wielkoszlemowy, którego słowa wywołały natychmiastową polemikę w środowisku.
Shelton reaguje na wizję mistrza
Podczas turnieju Canadian Open do propozycji odniósł się Ben Shelton. Amerykanin przyjął znacznie bardziej dyplomatyczną postawę niż krytykująca pomysł Kim Clijsters czy Alexander Zverev. Shelton przyznał, że choć Djoković słynie z niesamowitej kondycji i zdolności do wygrywania wielogodzinnych maratonów, to nowa formuła mogłaby wnieść do sportu powiew świeżości. Tenisista zauważył, że tradycyjne turnieje rzadko decydują się na takie kroki, ale on sam chętnie sprawdziłby się w nowym formacie.
„Myślę, że to mogłoby być fajne. To ciekawe, że wyszło to od niego, bo on zawsze był najsprawniejszym gościem w tourze, który potrafi wytrzymać pięć czy sześć godzin” – stwierdził Shelton po zwycięstwie nad Jensonem Brooksbym. Amerykanin dodał, że podobał mu się podobny system testowany podczas Next Gen Finals. Obecnie Shelton wyrasta na głównego faworyta Canadian Open po wycofaniu się Alcaraza, Sinnera i samego Djokovicia oraz sensacyjnych porażkach Zvereva i Fritza. W kolejnej rundzie zmierzy się z Zizou Bergsem.
