Olivier Pantaloni odchodzi z FC Lorient. Szkoleniowiec potwierdził, że nie przedłuży wygasającego w czerwcu kontraktu i opuści Bretanię po zakończeniu obecnego sezonu Ligue 1. Jak donosi Ouest-France, trener ma dość traktowania przez zarząd klubu.
Decyzja 59-letniego trenera jest pokłosiem narastającego konfliktu z władzami klubu, który trwa od momentu jego zatrudnienia w 2024 roku. Pantaloni otwarcie przyznał, że od początku czuł brak zaufania ze strony dyrekcji. Mimo wywalczenia mistrzostwa Ligue 2 w 2025 roku i notowania bardzo dobrych wyników w elicie, relacje z szefostwem pozostały chłodne. Szkoleniowiec czuje się rozczarowany faktem, że po awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej klub odmówił mu prolongaty umowy, co odebrał jako sygnał o wątpliwościach dotyczących jego kompetencji.
Ultimatum i upokarzająca klauzula w kontrakcie
Kulisy ostatnich negocjacji rzucają nowe światło na atmosferę w Lorient. Władze klubu zaproponowały Pantaloniemu nową umowę, ale zawarły w niej klauzulę umożliwiającą natychmiastowe rozwiązanie współpracy. Stało się to w momencie, gdy drużyna notowała serię dwunastu meczów bez porażki. Trener otrzymał zaledwie 24 godziny na podjęcie ostatecznej decyzji. Pantaloni uznał to za brak szacunku i odrzucił propozycję, podkreślając, że nie zamierza pracować w środowisku, które nieustannie podważa jego wartość mimo osiąganych wyników sportowych.
Obecnie FC Lorient zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli Ligue 1 na sześć kolejek przed końcem rozgrywek. Pantaloni zaznaczył, że spędził w klubie dwa wspaniałe lata i zbudował świetne relacje z pracownikami, jednak poczucie nieufności ze strony właścicieli uniemożliwia mu dalszą pracę. W najbliższą niedzielę poprowadzi zespół w wyjazdowym starciu przeciwko Lyonowi. Będzie to jeden z jego ostatnich występów na ławce trenerskiej ekipy z Bretanii przed zapowiadanym odejściem.
