Wokół Frediego Bobicia w ostatnich tygodniach nie brakowało pytań dotyczących przyszłości i jego relacji z Markiem Papszunem. Dyrektor sportowy Legii Warszawa odniósł się do obu tematów w Canal+. Przy okazji zdradził też, gdzie stołeczny klub może szukać wzmocnień zimą.
Kontrakt Bobicia z Legią obowiązuje do czerwca 2027 roku. Sam Niemiec nie zamierza jednak traktować krótkiej umowy jako sygnału, że jego pobyt przy Łazienkowskiej zbliża się do końca.
Czy mam kontrakt do czerwca? Tak, ale w Polsce wszyscy tak się boicie, że kontrakt się skończy. Mam już 55 lat na karku. Podpisuję kontrakty na rok. Nie robię tego tylko dla pieniędzy. Czerpię z tego radość
Bobić podkreślił, że wciąż chce rozwijać projekt sportowy Legii. Jak zaznaczył, satysfakcję daje mu zarówno budowanie pierwszego zespołu, jak i całej struktury wokół drużyny.
To istotne także w kontekście informacji, które łączyły go z możliwym powrotem do Eintrachtu Frankfurt. Na razie nie ma jednak potwierdzenia, że Bobić planuje odejście z Warszawy.
Dyrektor sportowy odniósł się również do zimowego okna transferowego. Legia nie zamierza rozpoczynać stycznia z założeniem przeprowadzenia wielu ruchów, ale jeden obszar jest już wyraźnie analizowany.
Już latem zastanawialiśmy się, czy nie potrzebujemy czegoś w obronie, na środku obrony. Zobaczymy, czy pojawią się jakieś okazje na rynku transferowym, również w linii pomocy
Bobić zaznaczył jednocześnie, że zimowe okno nie należy do najłatwiejszych i Legia nie będzie wykonywała transferów za wszelką cenę. Klub ma reagować przede wszystkim na możliwości, które pojawią się na rynku.
Dyrektor stołecznego klubu został zapytany o relacje z Markiem Papszunem. W ostatnich miesiącach wielokrotnie zwracano uwagę na różnice w spojrzeniu obu panów na futbol i politykę sportową klubu. Zapytany, czy trener Legii jest polskim odpowiednikiem „The Special One”, Bobić odpowiedział:
Tak, dla Polski tak. Szczerze mówiąc, lubię tego człowieka.
Nie wycofał się jednak ze swoich wcześniejszych uwag dotyczących stylu gry.
Styl bardzo mocno stawia na fizyczność, fizyczność, fizyczność, długie piłki, długie piłki. Ale czasami mam po prostu swój osobisty pogląd. I to wcale nie znaczy, że należy go rozumieć jako krytykę wobec trenera
Bobić podkreślił przy tym, że wyniki Papszuna w Ekstraklasie bronią się same.
Legia Warszawa ma przed sobą ciężki mecz z Lechem Poznań, a teraz czeka go kolejny duży sprawdzian – w piątek zagra na wyjeździe z wicemistrzem kraju, Górnikiem Zabrze. Dla ekipy prowadzonej przez Papszuna to dwa duże testy jakości.
