Choć od gola Jakuba Kamińskiego w starciu z Borussią Dortmund minęło już trochę czasu, dopiero teraz skrzydłowy zdecydował się ujawnić sensacyjne kulisy tego gola. Okazuje się, że kluczem do przełamania fatalnej passy była nietypowa wiadomość od trenera, którą otrzymał... na WhatsAppie!
Kamiński w rozmowie z „Kanałem Sportowym” szczegółowo opisał proces ewolucji swojej gry ofensywnej. Kluczowym elementem tej zmiany była indywidualna współpraca, którą podjął trener Marek Marciniak, specjalizujący się w szkoleniu zawodników formacji ataku.
Analiza dotychczasowych poczynań Polaka na niemieckich boiskach wykazała, że jego sposób uderzania na bramkę stał się zbyt powtarzalny dla golkiperów Bundesligi.
„Pracowałem indywidualnie z trenerem Markiem Marciniakiem. Analizowaliśmy moje wykończenie akcji. Moim 'firmowym' zagraniem był strzał po długim słupku, ale bramkarze w Bundeslidze zaczęli to czytać” – przyznał otwarcie zawodnik urodzony w Rudzie Śląskiej.
Aby odzyskać skuteczność, Kamiński musiał wdrożyć zmiany techniczne, obejmujące nie tylko kierunek strzału, ale przede wszystkim ustawienie ciała w fazie finalizacji, co miało na celu uniemożliwienie bramkarzom przedwczesnego odczytania intencji strzelca.
Efekty tej analitycznej pracy znalazły bezpośrednie odzwierciedlenie w ligowym starciu z Borussią Dortmund. To właśnie w tym spotkaniu Kamiński zdołał pokonać Gregora Kobela, przerywając tym samym serię bez zdobytej bramki, która trwała od jesieni 2025 roku. Co ciekawe, impuls do zmiany decyzji boiskowej przyszedł w nietypowych okolicznościach.
Jak relacjonuje piłkarz, kluczowe wskazówki otrzymywał na WhatsAppie.
„Trener wysyłał mi statystyki, z których wynikało, że muszę częściej uderzać po krótkim. Tak padł gol z Borussią”.
Zastosowanie się do tych wytycznych pozwoliło mu na skuteczne zaskoczenie golkipera z Dortmundu. Istotnym elementem treningu z Markiem Marciniakiem było również maskowanie kierunku uderzenia.
„Korygowaliśmy też ustawienie ciała przy strzale, żeby bramkarz do ostatniej chwili nie wiedział, co zrobię” – podsumował Kamiński, wskazując na detale, które pozwoliły mu na nowo stać się groźnym ogniwem w ofensywie zespołu z Kolonii.
Jakub Kamiński znalazł się wśród powołanych przez Jana Urbana na zbliżające się mecze barażowe o wyjazd na MŚ 2026. Biało-Czerwoni w najbliższy czwartek, tj. 26 marca, zagrają w Warszawie w półfinale z Albanią.
