Polska koszykówka znów w fazie pucharowej EuroBasketu! Biało-Czerwoni zmierzą się z reprezentacją Bośni i Hercegowiny w kluczowym meczu o ćwierćfinał. Podopieczni trenera Jeremy'ego Sochana mają za sobą trudną drogę przez fazę grupową, ale teraz rozpoczynają walkę o medale od pojedynku z zespołem, z którym mają pozytywne wspomnienia sprzed dwóch lat.
W skrócie:
- Polska zagra z Bośnią i Hercegowiną w 1/8 finału EuroBasketu, w Xiaomi Arena w Rydze
- Bośniacy zajęli 3. miejsce w grupie C, sensacyjnie pokonując Grecję (80:77) oraz wygrywając z Cyprem (91:64) i Gruzją (84:76)
- Największym zagrożeniem ze strony rywali będzie center Jusuf Nurkić (16,4 pkt, 9 zbiórek), a także wszechstronny Edin Atić oraz snajper z dystansu John Roberson
Bośnia i Hercegowina - rywal z potencjałem, ale nie bez słabości
Reprezentacja Bośni i Hercegowiny uczestniczy w swoim 11. EuroBasket w historii. Ich najlepszym wynikiem było 8. miejsce osiągnięte w 1993 roku - tuż po uzyskaniu niepodległości. Teraz zespół prowadzony przez trenera Aziza Bekira ma ambicje, by poprawić ten rezultat, jednak na ich drodze stanie polska drużyna.
Bośniacy przeszli przez trudną grupę C, gdzie zajęli trzecią lokatę. Rozpoczęli od pewnej wygranej z Cyprem (91:64), następnie sprawili niemałą sensację pokonując Grecję (80:77), a w ostatnim meczu zagwarantowali sobie awans dzięki zwycięstwu nad Gruzją (84:76). Takie wyniki pokazują, że nasi rywale są w dobrej formie i nie można ich lekceważyć.
Gwiazdy przeciwnika - na kogo musi uważać KoszKadra
Niekwestionowanym liderem bośniackiej drużyny jest Jusuf Nurkić - zawodnik z prawie 600 meczami w NBA na koncie. Choć jego gwiazda nie świeci już tak jasno jak kiedyś, nadal stanowi ogromne zagrożenie pod koszem, notując średnio 16,4 punktu i 9 zbiórek na mecz. Polscy podkoszowi będą mieli pełne ręce roboty, by ograniczyć jego wpływ na grę.
Edin Atić to kolejny gracz, na którego Biało-Czerwoni muszą zwrócić szczególną uwagę. Skrzydłowy spędza na parkiecie najwięcej czasu i imponuje wszechstronnością - zdobywa przeciętnie 9,8 punktu, rozdaje 6 asyst, zbiera 4,6 piłki i notuje 2,2 przechwytu. Kluczem będzie ograniczenie jego wizji gry i kreowania sytuacji dla kolegów.
Z kolei naturalizowany John Roberson stanowi zagrożenie z dystansu. Trafia średnio 2,6 trójki na mecz, co przy 11,8 punktu i 2,8 asysty czyni go istotnym elementem ofensywy Bośni i Hercegowiny. Polska defensywa będzie musiała pilnować go szczególnie na obwodzie.
Historyczne starcia i plan na zwycięstwo
Polacy mają powody do optymizmu przed tym starciem. Dwa lata temu obie reprezentacje mierzyły się w prekwalifikacjach do Igrzysk Olimpijskich, gdzie KoszKadra dwukrotnie pokonała Bośniaków - 85:76 w fazie grupowej oraz 76:72 w finale turnieju. W tamtych meczach brylowali Mateusz Ponitka, Michał Sokołowski i Aleksander Balcerowski - ich forma będzie kluczowa również teraz.
Jak zaznacza asystent trenera Andrzej Urban:
Jak oglądać transmisje w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Przejście do zakładki „Zakłady live"
- Wybór transmisji meczu
"Zespół Bośni i Hercegowiny rósł wraz z biegiem turnieju. To ekipa, która stara się punktować głównie po szybkim ataku. Jeśli uda się zatrzymać ich kontry, wtedy 'przełączają się' na grę tyłem do kosza."
Polski sztab szkoleniowy ma jasną strategię na to spotkanie - zatrzymać szybkie ataki Bośniaków, ograniczyć wpływ Nurkicia zarówno przy grze tyłem do kosza, jak i przy rolowaniu oraz pilnować Robersona na dystansie. W ofensywie kluczowa będzie większa płynność gry niż w ostatnim spotkaniu oraz wykorzystanie własnych przewag.
Mecz odbędzie się w Xiaomi Arena w Rydze, a stawką jest awans do ćwierćfinału EuroBasketu i kontynuacja koszykarskiej przygody, która elektryzuje polskich kibiców.
