W siedzibie Radomiaka odbywa się dziś kluczowe spotkanie Goncalo Feio z władzami klubu, które ma rozstrzygnąć przyszłość trenera po doniesieniach o fizycznym ataku lokalnego radnego na jego osobę.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki, Gonçalo Feio stawił się dzisiaj w siedzibie Radomiaka. Spotkanie to jest bezpośrednim następstwem skandalu, do którego doszło po meczu z GKS-em Katowice. Wizyta Portugalczyka w klubie była zaplanowana wcześniej jako moment, w którym obie strony po opadnięciu pierwszych emocji będą mogły porozmawiać o dalszej współpracy.
Obecne doniesienia wskazują na brak przełomu w postawie szkoleniowca. Według najświeższych informacji Feio nie zmienił swojego pierwotnego stanowiska i nadal domaga się rozwiązania kontraktu z Radomianami, który miał obowiązywać do czerwca 2028 roku. Władze klubu, dla których taka sytuacja była całkowicie nieprzewidziana, stoją przed trudnym zadaniem przekonania trenera do pozostania, zwłaszcza że dotychczas wydawało się, iż szkoleniowiec czuje się w Radomiu dobrze.
Co więcej, Feio nie widzi sposobu na to, aby sprawę załatwić polubownie i żąda rozwiązania umowy z winy klubu, co wiązałoby się z wypłaceniem mu pełnej kwoty wynagrodzenia za wszystkie miesiące pracy przewidziane w kontrakcie.
Dzisiejsze rozmowy są pokłosiem wydarzeń, które rozegrały się po ostatnim ligowym spotkaniu zakończonym wynikiem 0:1 dla gości z Katowic. Feio, który ze względu na zawieszenie za oskarżenia o korupcję wobec sędziów w meczu z Koroną obserwował mecz z trybun, miał wdać się w ostrą kłótnię z jednym z miejscowych radnych. Tłem sporu był zły stan murawy na stadionie w Radomiu.
Z relacji dziennikarzy „Przeglądu Sportowego Onet” oraz Weszło wynika, że wymiana zdań przerodziła się w fizyczną napaść, podczas której radny miał uderzyć Portugalczyka. Incydent zakończył się wezwaniem policji i spisaniem zeznań przez obie strony. Po tym zdarzeniu trener udał się do szpitala i niemal natychmiast zażądał odejścia z klubu.
Dzisiejsze spotkanie ma ostatecznie wyjaśnić, czy Radomiak zdoła zatrzymać Feio, czy też kolejna kontrowersja w karierze tego szkoleniowca – po głośnym ataku na prezesa Motoru Lublin – zakończy się zerwaniem współpracy.
