Nottingham Forest podjęło stanowczą decyzję w sprawie przyszłości swojego lidera. Morgan Gibbs-White nie opuści City Ground w najbliższym czasie, mimo że na liście chętnych znajdują się największe marki angielskiej piłki. Klub czuje się na tyle pewnie, że nie zamierza nawet podejmować negocjacji z potencjalnymi kupcami.
Według informacji przekazanych przez Football Insider, sytuacja finansowa Nottingham Forest uległa znacznej poprawie, co bezpośrednio wpływa na status 26-letniego rozgrywającego. Sprzedaż Elliota Andersona do Manchesteru City za duże pieniądze sprawiła, że klub nie odczuwa już presji związanej z koniecznością pozyskiwania funduszy poprzez transfery wychodzące. Dzięki temu Forest mogą odrzucać zakusy Arsenalu, Manchesteru United oraz Tottenhamu, które bacznie obserwują sytuację Anglika. Arsenal rozważał Gibbs-White'a jako alternatywę dla Morgana Rogersa, natomiast Tottenham nie porzucił planów sprowadzenia zawodnika mimo niepowodzeń w poprzednich okienkach.
Obecna umowa pomocnika obowiązuje do 2028 roku, co daje władzom Nottingham Forest pełną kontrolę nad przebiegiem ewentualnych rozmów. Choć w mediach regularnie pojawiają się doniesienia o planowanym przez Tottenham ataku transferowym w styczniu 2027 roku, klub z City Ground pozostaje niewzruszony. Sytuacja może stać się skomplikowana dopiero latem przyszłego roku, jeśli piłkarz nie zdecyduje się na kolejną prolongatę kontraktu. Wówczas Forest stanęliby przed trudnym wyborem, mając zawodnika z zaledwie rocznym zobowiązaniem.
Warto przypomnieć, że Gibbs-White pozostał w zespole latem 2025 roku, kiedy to wokół jego osoby narosło sporo kontrowersji związanych z ofertą ze strony Spurs. Podpisane wówczas przedłużenie kontraktu uspokoiło nastroje w klubie i pozwoliło na budowę drużyny wokół kreatywnego pomocnika. Na ten moment wszystko wskazuje na to, że każda oferta, która wpłynie do klubu przed styczniowym oknem transferowym, zostanie natychmiast odrzucona.
