Norweski skoczek narciarski Robert Johansson ogłosił zakończenie sportowej kariery. Zasłynął nie tylko ze względu na swoje osiągnięcia sportowe, ale także dzięki charakterystycznemu wąsowi, który stał się jego znakiem rozpoznawczym.
Robert Johansson żegna się ze skokami narciarskimi
Johansson rozpoczął swoją przygodę ze skokami narciarskimi w młodym wieku, inspirując się rodzinną tradycją sportową. Już jako dziecko trenował na lokalnych skoczniach w Lillehammer, a jego talent szybko został dostrzeżony. W 2009 roku zajął czwarte miejsce w konkursie drużynowym podczas Mistrzostw Świata Juniorów, a rok później ponownie reprezentował Norwegię na tej imprezie.
Przełom w karierze Johanssona nastąpił w sezonie 2016/2017, kiedy to zaczął regularnie osiągać wysokie wyniki w zawodach Pucharu Świata. W marcu 2017 roku, podczas konkursu drużynowego w Vikersund, ustanowił swój rekord życiowy, skacząc na odległość 252 metrów (materiał wideo przypominający ten skok można obejrzeć poniżej), co było wówczas rekordem świata.
Johansson był znany z dynamicznego stylu skakania i wyjątkowej techniki, szczególnie w lotach narciarskich. Jego charakterystyczny wąs przyniósł mu przydomek "Flying Moustache" i uczynił go rozpoznawalnym na całym świecie.
Kolekcjoner medali - nie tylko olimpijskich
Największe sukcesy odniósł podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu w 2018 roku, zdobywając złoty medal w konkursie drużynowym oraz dwa brązowe medale w konkursach indywidualnych na skoczni normalnej i dużej.
W Mistrzostwach Świata w Narciarstwie Klasycznym w 2021 roku w Oberstdorfie wywalczył srebrny medal indywidualnie na dużej skoczni oraz srebrny medal w konkursie drużyn mieszanych. Wcześniej, w 2019 roku w Seefeld, zdobył brązowy medal w drużynie mieszanej.
Przypominamy jeden z najbardziej spektakularnych momentów kariery Roberta Johanssona – lot na 252 metry w Vikersund. Ten skok do dziś pozostaje jednym z symboli jego potężnych możliwości i odwagi na skoczni mamuciej.
