Jannik Sinner wyrasta na absolutnego dominatora, ale jego organizm w końcu wysłał dramatyczny sygnał ostrzegawczy. Podczas półfinałowego starcia z Daniiłem Miedwiediewem w Rzymie, lider rankingu musiał zmierzyć się z bólem, który niemal rzucił go na kolana. Chris Eubanks przyznał wprost, że widok cierpiącego Włocha był dla niego szokujący.
Czterokrotny mistrz wielkoszlemowy walczył nie tylko z rywalem, ale i z własnym ciałem. W drugim i trzecim secie Sinner potrzebował pomocy medycznej z powodu skurczów, co wyraźnie zirytowało Miedwiediewa. Mark Petchey sugerował nawet, że Włoch mógł wymiotować na korcie. Eubanks zauważył coś, co wprawiło go w osłupienie: Sinner po raz pierwszy w karierze świadomie odpuścił punkt. Amerykanin podkreślił, że lider rankingu musiał ratować resztki energii, decydując się na desperackie skróty, byle tylko przerwać mordercze wymiany.
Dramatyczna walka o rekord w cieniu kontuzji
Sytuacja stała się krytyczna przy stanie 4:2 w decydującym secie, gdy mecz przerwano z powodu opadów deszczu. Jim Courier zauważył, że Miedwiediew jest najgorszym możliwym przeciwnikiem w momencie słabości fizycznej, ponieważ potrafi bezlitośnie wyciągać z rywala ból. Sinner, który celuje w 33. zwycięstwo z rzędu na poziomie Masters 1000, musiał balansować na krawędzi wytrzymałości. Choć zdołał wypracować przewagę przełamania, jego rezerwy energii są na wyczerpaniu. Spotkanie zostanie wznowione o godzinie 14:00 GMT.
