Alexander Zverev wyrasta na jednego z największych przegranych w historii walki o wielkoszlemowe tytuły. Choć Niemiec zajmuje trzecie miejsce w rankingu ATP, jego niemoc w najważniejszych turniejach staje się tematem coraz ostrzejszych dyskusji. Arnaud Clement, były dziesiąty zawodnik świata, nie gryzł się w język, oceniając postawę 28-latka po jego ostatniej dotkliwej porażce w Madrycie.
Niemiecki tenisista ma na koncie aż trzy przegrane finały wielkoszlemowe: US Open 2020, French Open 2024 oraz Australian Open 2025. Do tego dochodzi siedem porażek na etapie półfinałów. Clement uważa, że Zverev po zakończeniu kariery nie będzie mógł z czystym sumieniem stwierdzić, że wycisnął z siebie maksimum. Francuz wytyka mu brak odwagi i kurczowe trzymanie się schematów, które w starciach z gigantami po prostu nie działają.
Zverev bezradny w starciach z liderem rankingu
Szczególnie bolesna dla wizerunku Zvereva była niedawna klęska w finale w Madrycie. Jannik Sinner rozbił go 6:1, 6:2, co było dziewiątą z rzędu porażką Niemca z Włochem. Clement sugeruje, że Zverev powinien zaryzykować nawet kosztem popełnienia 30 niewymuszonych błędów, zamiast biernie akceptować porażkę w systemie gry, który nie daje mu szans na sukces. Zdaniem eksperta, obecna postawa zawodnika to czysta rezygnacja, a nie walka o marzenia.
Mimo ogromnego dorobku, obejmującego złoto olimpijskie, dwa triumfy w ATP Finals i siedem tytułów Masters 1000, brak wielkiego szlema pozostaje wyrwą w CV Zvereva. Obecnie tenisista rywalizuje w Rzymie, gdzie walczy o swój trzeci triumf w Italian Open. Turniej ten ma być kolejną szansą na przełamanie złej passy, jednak krytycy domagają się od niego zmiany mentalności i taktyki w meczach z absolutną czołówką światowego rankingu.
