Cristian Romero wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego po tym, jak w mediach pojawiły się informacje o jego możliwym odejściu z Tottenhamu Hotspur. Według zagranicznych doniesień, argentyński defensor wyraził chęć opuszczenia Londynu, mimo że jego kontrakt obowiązuje aż do czerwca 2029 roku. Sytuację tę zamierza wykorzystać Napoli, które po objęciu sterów przez Massimiliano Allegriego intensywnie poszukuje lidera formacji obronnej. Włoski klub widzi w 28-letnim stoperze idealne wzmocnienie, zwłaszcza że zawodnik doskonale zna realia Serie A z występów w Genoi oraz Atalancie.
Cristian Romero
Tottenham Hotspur→Napoli
Kwota transakcji może oscylować w granicach 59 milionów euro, choć pojawiają się głosy, że Tottenham byłby skłonny zaakceptować ofertę na poziomie 47 milionów euro. Fabrizio Romano potwierdził, że po zakończeniu obowiązków reprezentacyjnych planowane są kluczowe rozmowy dotyczące przyszłości zawodnika. „Tottenham przeprowadzi nowe rozmowy z kapitanem Cristianem Romero w sprawie jego przyszłości” – ujawnił ceniony dziennikarz, podkreślając, że klub z Londynu przygotowuje się na ewentualne odejście swojej gwiazdy. W kuluarach mówi się, że sprowadzenie takich graczy jak Jan Paul van Hecke czy Marcos Senesi miało na celu zabezpieczenie tyłów przed spodziewanym exodusem kluczowych postaci.
Determinacja Napoli w walce o Romero jest duża, ale klub spod Wezuwiusza nie jest osamotniony w tym wyścigu. Zainteresowanie Argentyńczykiem przejawiają również Inter Mediolan, Galatasaray oraz FC Barcelona, co może znacząco wywindować cenę transferu. Sam zawodnik, uznawany za jednego z najlepszych obrońców Premier League, ma być zdecydowany na zmianę otoczenia, co stawia władze Tottenhamu w trudnym położeniu negocjacyjnym. Massimiliano Allegri, który podpisał kontrakt z Napoli do 2029 roku, widzi w „Cutim” fundament swojego nowego projektu taktycznego, mającego przywrócić klubowi blask na krajowym podwórku.
Ostateczna decyzja w sprawie transferu ma zapaść w najbliższych dniach, gdy zawodnik wróci z urlopu po turnieju międzynarodowym. Choć menedżer Roberto De Zerbi deklarował chęć zatrzymania defensora w Londynie, presja ze strony samego piłkarza oraz atrakcyjna oferta finansowa z Włoch mogą przeważyć szalę. Kluczowym czynnikiem pozostaje klauzula lub ostateczna wycena ustalona przez Daniela Levy'ego, który słynie z twardych negocjacji, szczególnie w przypadku graczy o tak wysokim statusie w zespole i wartości rynkowej szacowanej na 47 milionów euro.