Niewiarygodna katastrofa liderki rankingu. Chris Evert ujawnia, co stało się w Paryżu

Jarosław ZającJarosław Zając
3 czerwca 2026 18:50
Niewiarygodna katastrofa liderki rankingu. Chris Evert ujawnia, co stało się w Paryżu
Źródło: tennis365.com

Aryna Sabalenka pożegnała się z French Open w okolicznościach, które trudno racjonalnie wytłumaczyć. Numer jeden światowego rankingu prowadziła już 6:3 i 4:1 w starciu z Dianą Shnaider, by nagle całkowicie stracić kontrolę nad wydarzeniami na korcie Philippe Chatrier. Białorusinka przegrała dziesięć gemów z rzędu, kończąc mecz wynikiem 6:3, 5:7, 0:6.

Chris Evert, osiemnastokrotna mistrzyni wielkoszlemowa, nie kryła zdumienia tym, co zobaczyła w komentarzu dla TNT Sports. Amerykanka przyznała, że nigdy wcześniej nie widziała tak gwałtownego upadku zawodniczki grającej na tym poziomie. Zdaniem Evert, Sabalenka po prostu straciła czucie piłki w turnieju, który był jej największym marzeniem w tym sezonie. Była tenisistka zauważyła, że liderka rankingu zaczęła nerwowo gestykulować w stronę swojego sztabu już w połowie drugiego seta.

Teoria legendy i problemy z wiatrem

Evert wysunęła teorię, że na psychikę Sabalenki mogły wpłynąć wcześniejsze porażki innych rozstawionych zawodniczek. Świadomość, że droga do tytułu stoi otworem, mogła sparaliżować faworytkę. Dodatkowym czynnikiem był wzmagający się wiatr w Paryżu. Według legendy, Sabalenka wciąż nie potrafi dostosować swojej pracy nóg do trudnych warunków atmosferycznych, co przypominało jej ubiegłoroczną porażkę w finale z Coco Gauff. Tim Henman określił tę sytuację krótko jako całkowity meltdown.

Podczas gdy Sabalenka opuszcza Paryż w fatalnym nastroju, 22-letnia Diana Shnaider świętuje swój pierwszy półfinał Wielkiego Szlema. Rosjanka zagra teraz o finał z polską rewelacją turnieju, kwalifikantką Mają Chwalińską. W drugim półfinale zmierzą się Marta Kostyuk i Mirra Andreeva. Porażka Sabalenki oznacza, że w tegorocznym French Open poznamy zupełnie nową mistrzynię wielkoszlemową, co potwierdza skalę sensacji w stolicy Francji.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!