Po zakończeniu 24 serii gier w tabeli Ekstraklasy doszło do kuriozalnej sytuacji, którą można nazwać ewenementem na skalę światową.
Sytuacja, w której znalazła się Cracovia, to rzadko spotykany paradoks. Drużyna, która nie wygrała dwóch ostatnich meczów i zanotowała w nich zerowy dorobek punktowy, nie tylko nie spadła w tabeli, ale nawet... przesunęła się o lokatę wyżej. Ten awans w samym środku kryzysu jest możliwy dzięki regulaminowi Ekstraklasy, ale przede wszystkim wyrównanej rywalizacji w tym sezonie.
Choć teoretycznie w różnych ligach świata takie sytuacje również mogą mieć miejsce, w praktyce do takich zdarzeń dochodzi niezwykle rzadko. Jest to ewenement, w którym brak zdobyczy punktowej nie tylko nie skutkuje spadkiem w hierarchii, ale wręcz premiuje zespół wyższą lokatą.
O tym nietypowym przesunięciu zdecydował nie bieżący dorobek, a korzystniejszy bilans bramkowy oraz wyniki meczów bezpośrednich, które przy równej liczbie 33 punktów pozwoliły Cracovii wyprzedzić konkurentów.
Ten statystyczny fenomen najlepiej obrazuje, w jak specyficznym momencie znajduje się obecnie PKO Bank Polski Ekstraklasa. Po 24. kolejkach różnice punktowe między zespołami są tak minimalne, że jeden korzystny układ wyników na innych stadionach potrafi wywindować drużynę będącą w dołku formy.
Fakt, że w połowie marca dochodzi do tak niecodziennych przetasowań, jest jasnym sygnałem, że walka o końcowy układ sił będzie trwała do ostatniej sekundy sezonu.
Spłaszczenie tabeli powoduje, że każdy detal – od pojedynczej bramki po wynik bezpośredniego starcia z jesieni – nabiera teraz kolosalnego znaczenia. Przykład Cracovii pokazuje, że w tym roku w polskiej lidze wszystko jest możliwe i nawet seria meczów bez wygranej nie musi przekreślać szans na wyższe lokaty, co tylko potęguje emocje towarzyszące nadchodzącym meczom.
Cracovia szansę na przełamanie będzie miała w najbliższej kolejce, kiedy to zagra u siebie z Wisłą Płock. Dobrą wiadomością dla popularnych „Pasów” jest fakt, że Nafciarze również znajdują się w kryzysie – w pięciu ostatnich występach nie zdobyli ani jednego punktu!
