Borussia Dortmund wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Jadona Sancho. Dyrektor zarządzający klubu, Lars Ricken, potwierdził zainteresowanie 26-letnim zawodnikiem, który po zakończeniu sezonu 2025/26 zostanie wolnym agentem. Niemiecki gigant bacznie obserwuje sytuację piłkarza Manchesteru United.
Lars Ricken przyznał otwarcie, że klub analizuje obecnie wielu graczy pod kątem wzmocnienia składu. W tym gronie znajduje się właśnie Sancho. Borussia sprawdza, czy powrót Anglika realnie podniesie jakość zespołu. Dla zawodnika, który w Dortmundzie prezentował życiową formę, przeprowadzka do Bundesligi jest szansą na ucieczkę z Premier League. Pobyt na Wyspach okazał się dla niego sportowym dramatem, a kolejne próby odbudowania pozycji w Manchesterze United, Chelsea czy Aston Villi nie przyniosły efektów.
Koniec koszmaru w Premier League
Statystyki Sancho brutalnie pokazują różnicę między jego grą w Niemczech a Anglii. W barwach Borussii w 158 meczach zdobył 53 bramki i zaliczył 67 asyst. Dla porównania, w Manchesterze United trafił do siatki tylko 12 razy w 81 występach. Obecnie przebywa na wypożyczeniu w Aston Villi, ale klub z Birmingham nie planuje wykupu zawodnika po zakończeniu sezonu. Jego kontrakt z Czerwonymi Diabłami wygasa w czerwcu i nie zostanie przedłużony, co czyni go niezwykle atrakcyjnym celem transferowym.
Powrót do Dortmundu za darmo jest dla niemieckiego klubu opcją idealną. Sancho doskonale zna ligę oraz strukturę Borussii, co pozwoli mu na błyskawiczną aklimatyzację. 26-latek wciąż jest w wieku, który pozwala mu na powrót do światowej czołówki. Po nieudanych przygodach w Londynie i Birmingham, piłkarz chce jak najszybciej zostawić za sobą angielski koszmar. Borussia Dortmund czeka na moment, w którym będzie mogła ponownie wykorzystać potencjał swojego byłego lidera.
