Nie żyje Michał Fonał – 40-letni pasjonat gór, fotografii i rowerowych przygód, znany szerzej jako Mountain Majk. Zmarł podczas wyprawy dookoła Polski, którą zorganizował z okazji swoich urodzin. Jego śmierć wstrząsnęła środowiskiem miłośników kolarstwa i górskich wypraw.
Pasja, która zjednywała ludzi
Trudno było go nie zauważyć. Uśmiechnięty, z aparatem w dłoni i rowerem gotowym na każdy szlak. Michał Fonał przez lata budował wokół siebie społeczność ludzi, którzy kochają przygodę tak samo jak on. Jako Mountain Majk publikował relacje z wypraw, pokazywał górskie szlaki z mniej oczywistej perspektywy, inspirował do ruszenia w drogę – nie tylko na rowerze, ale i w życiu.
Był organizatorem wyjazdów, przewodnikiem po rowerowych trasach Europy, a także świetnym fotografem. Zdjęcia, które publikował, przyciągały nie tylko fanów kolarstwa – widać w nich było zachwyt nad światem i pasję do każdego metra pokonanej drogi.
Tajemnicze okoliczności śmierci
Kilka tygodni temu rozpoczął kolejne wyzwanie – rowerowy objazd Polski. Wyprawa miała być formą celebracji jego 40. urodzin. Nie była to akcja promocyjna ani komercyjny projekt – po prostu Michał i jego rower, tysiące kilometrów i plan, by jak najwięcej zobaczyć, przeżyć i uchwycić.
To właśnie w trakcie tej podróży zgasło jego życie. Dokładne okoliczności śmierci Michała Fonała pozostają nieznane. W sieci pojawiły się liczne spekulacje – od potrącenia przez pojazd ciężarowy, po nieszczęśliwy wypadek z udziałem nietrzeźwego kierowcy. Te doniesienia zostały stanowczo zdementowane przez bliskich i osoby ze środowiska kolarskiego.
Rodzina nie zdecydowała się na ujawnienie szczegółów i prosi o uszanowanie prywatności.
Pożegnanie w Zakopanem
Uroczystości pogrzebowe Michała Fonała odbędą się w sobotę, 7 czerwca, w Zakopanem – miejscu, które często odwiedzał i które szczególnie kochał.
