Nie żyje legenda Wisły Kraków - Andrzej Iwan

Michał ReszczyńskiMichał Reszczyński
27 grudnia 2022 16:54
Nie żyje legenda Wisły Kraków - Andrzej Iwan

W wieku 63-lat odszedł Andrzej Iwan. O śmierci byłego piłkarza reprezentacji Polski poinformowało RMF FM.

Andrzej Iwan nie żyje. Ogromny cios dla polskiej piłki

Nie żyje piłkarz Andrzej Iwan, medalista MŚ na mundialu w Hiszpanii w 1982 roku. Zmarł w Krakowie. R.I.P - przekazał dziennikarz RMF FM Marek Balawajder.

Andrzej Iwan urodził się 10 listopada 1959 r. w Krakowie, gdzie stawiał pierwsze kroki w piłkarskiej karierze. Był wychowankiem Wandy Kraków, następnie przeniósł się do Wisły, w której grał w latach 1976-1985. Występował również w Górniku Zabrze. Miał na swoim koncie cztery tytuły mistrza Polski. Zdobył ponad 90 bramek w dawnej I lidze.

W barwach narodowych rozegrał 29 spotkań. Wystąpił na dwóch mundialach – w 1978 oraz 1982 r. Szczególnie udany był dla niego drugi turniej, gdzie Biało-Czerwoni w meczu o 3. miejsce pokonali reprezentację Francji.

Po zakończeniu kariery piłkarskiej próbował sił w trenerce. Pracował jako asystent Adama Nawałki w Wiśle Kraków. Zajmował się również dziennikarstwem, był ekspertem oraz komentatorem między innymi w Polsacie Sport i Orange Sport.

Środowisko piłkarskie żegna Andrzeja Iwana

Odszedł Andrzej Iwan. Wielki piłkarz, barwny człowiek, legenda Wisły Kraków. Jego opinie na tematy piłkarskie były niezwykle cenne. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci! - napisał na Twitterze prezes PZPN Cezary Kulesza.

Ale smutna informacja, Andrzej Iwan to był świetny facet, dobry człowiek, a dla dziennikarzy cudowny rozmówca, genialny narrator z fotograficzną pamięcią. Ludzkie słabości sprawiły, że nie osiągnął tyle ile mógł, ale zostanie w pamięci jako postać zdecydowanie pozytywna - czytamy we wpisie Marka Wawrzynowskiego z „Przeglądu Sportowego”.

Zmarł Andrzej Iwan. Świetny piłkarz i wspaniały człowiek, który zmagał się sam ze sobą. Po raz ostatni rozmawialiśmy 2 miesiące temu, na meczu Wieczystej z Avią. Był zmęczony, bardzo zmęczony, ale mimo to szeroko się uśmiechał. I z tym uśmiechem Go zapamiętam. Spoczywaj w pokoju - napisał Sebastian Staszewski z Interia.pl.

Andrzej. Wyjątkowa relacja i chcę to cenić do końca życia. Wyszło to daleko poza studio „Pierwszoligowca”. Przez ostatnie 2 lata rozmawialiśmy średnio co miesiąc. I kończył zawsze: Pozdrów ode mnie serdecznie tych chłopaków, których uważasz za naszych. Ja uważam tych samych - pożegnał zmarłego Samuel Szczygielski z Meczyki.pl.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!