Serbska piłka nożna pogrążyła się w żałobie po tragicznej śmierci 23-letniego Igora Milovanovica. Zawodnik Polet Dorcol zginął w wyniku makabrycznego wypadku, gdy jego samochód został uderzony przez pociąg. To kolejna młoda gwiazda futbolu, która przedwcześnie odeszła w tragicznych okolicznościach.
Najważniejsze informacje:
- Igor Milovanovic zmarł w wieku 23 lat po tym, jak jego przewrócony samochód został uderzony przez pociąg
- Piłkarz przez 3 godziny był uwięziony w pojeździe, który zjechał z drogi i wylądował na torach
- Wszystkie mecze Serbian League zostały odwołane w geście solidarności
Makabryczne szczegóły tragicznego wypadku Igora Milovanovica
Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę 10 maja nad ranem, gdy młody piłkarz wracał do domu. Samochód Milovanovica zjechał z drogi i w wyniku dachowania zatrzymał się na torach kolejowych. Według lokalnych mediów, zawodnik przez trzy godziny był uwięziony w pojeździe, nie mogąc się z niego wydostać. Tragiczny finał nastąpił, gdy nadjeżdżający pociąg uderzył w auto, powodując natychmiastową śmierć 23-latka.
Klub Polet Dorcol, w którym Milovanovic występował, wydał poruszające oświadczenie: "To dzień, który nie powinien był nadejść. Z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego przyjaciela, brata i kolegi z drużyny. Straciliśmy młodego człowieka, uczciwego sportowca, wojownika i osobę, którą wszyscy kochali".
Milovanovic był wschodzącą gwiazdą serbskiej piłki, mając za sobą występy w takich klubach jak Vrsac, Smederevo czy Buducnost Krusik. W obecnym sezonie jego zespół zajmował ósme miejsce w lidze, a sam zawodnik prezentował wysoką formę. Władze ligi zdecydowały o przełożeniu wszystkich zaplanowanych na weekend spotkań, w tym meczu z Radnicki Nowy Belgrad.
Obecnie trwa śledztwo mające na celu dokładne ustalenie okoliczności tego tragicznego wypadku. Sekcja zwłok ma pomóc w wyjaśnieniu wszystkich szczegółów zdarzenia.
