Wojsław Rysiewski, dyrektor sportowy KSW, w rozmowie z TVP Sport przyznał, że rewanż Artura Szpilki z Arkadiuszem Wrzoskiem w 2026 roku jest możliwy, jednak wymaga konkretnego splotu zdarzeń: porażki Wrzoska lub zdobycia przez niego pasa mistrzowskiego.
Szpilka w roli goniącego
Dyrektor sportowy federacji KSW i główny matchmaker organizacji, Wojsław Rysiewski, przedstawił jasne stanowisko w sprawie potencjalnego drugiego starcia między Arturem Szpilką a Arkadiuszem Wrzoskiem. W wywiadzie dla TVP Sport zaznaczył, że choć scenariusz ten jest brany pod uwagę, obecnie priorytety obu zawodników znajdują się w innych miejscach.
Według Rysiewskiego Arkadiuszowi Wrzoskowi – co zrozumiałe – nie zależy na tym zestawieniu, ponieważ jego celem są kolejne zwycięstwa i marsz w górę rankingu, w którym zajmuje obecnie wysokie, drugie miejsce.
Aby doszło do rewanżu, muszą zostać spełnione konkretne przesłanki sportowe.
„Żeby Artur go dogonił, moim zdaniem Arkowi musi się powinąć noga, albo Arek wcześniej musiałby zostać mistrzem, a Artur pretendentem” – wyjaśnił Rysiewski.
Matchmaker dodał również, że do tej pory nie przeprowadzono bezpośrednich rozmów z Wrzoskiem na temat ponownej walki ze Szpilką, zwłaszcza że ten pierwszy przygotowuje się do innych wyzwań, tj. walki w Radomiu w ten weekend podczas XTB KSW 114.
Do pierwszej walki Szpilki z Wrzoskiem doszło 11 maja 2024 roku podczas gali XTB KSW 94. Wówczas Arkadiusz Wrzosek potrzebował zaledwie 14 sekund, by zastopować byłego pretendenta do pasa mistrzowskiego w boksie. Szpilka, próbując zaskoczyć rywala agresywnym atakiem typu „superman punch”, stracił równowagę i upadł na matę, co Wrzosek natychmiast wykorzystał, kończąc pojedynek ciosami w parterze. Była to pierwsza porażka Szpilki w formule MMA, która znacząco wpłynęła na jego pozycję w rankingu wagi ciężkiej.
