Niclas Füllkrug potwierdził swoją wartość w sobotni wieczór, ratując Werderowi Brema remis 1:1 w wyjazdowym spotkaniu z Kolonią. Doświadczony napastnik trafił do siatki w 69. minucie meczu na RheinEnergieStadion, wykazując się największym opanowaniem w polu karnym rywali. Po zablokowanym strzale głową Amosa Piepera, 33-latek jako jedyny ruszył do bezpańskiej piłki i z bliskiej odległości pokonał bramkarza gospodarzy.
Trener Daniel Thioune w rozmowie ze Sky Germany nie szczędził pochwał swojemu podopiecznemu, podkreślając, że bramka nie była dziełem przypadku. Szkoleniowiec zauważył, że tylko Füllkrug zareagował na odbitą piłkę, co jest definicją instynktu rasowego snajpera. „Z mojej perspektywy to nie przypadek, to jakość, którą on posiada. To był zasłużony gol i chwila radości dla naszych kibiców” – przyznał Thioune podczas pomeczowej konferencji prasowej.
Obecność Füllkruga rozwiązuje ubiegłoroczne problemy Werderu, gdy napastnicy klubu zdobyli łącznie zaledwie dziewięć bramek w całym sezonie Bundesligi. Wypożyczony w sierpniu z West Ham United zawodnik ma już na koncie trzy trafienia we wszystkich rozgrywkach, trafiając do siatki w dwóch kolejnych ligowych kolejkach. Thioune przyznał wprost, że drużynie brakowało klasycznej „dziewiątki”, która potrafi przełożyć dużą liczbę oddawanych strzałów na konkretne zdobycze bramkowe.
Napastnik, który wcześniej opuszczał Werder jako król strzelców Bundesligi, błyskawicznie odnalazł się w starym otoczeniu. Jego obecność wpłynęła również na skuteczność przy stałych fragmentach gry, z których zespół zdobył już cztery bramki w obecnych rozgrywkach, podczas gdy w poprzednim sezonie na pierwszego takiego gola czekał aż do 25. kolejki.
