Andoni Iraola przyznał, że jest absolutnie „powalony” poziomem, jaki Jeremy Jacquet prezentuje w swoim pierwszym miesiącu na Anfield. W Liverpoolu panuje silne przekonanie, że sprowadzenie 21-letniego środkowego obrońcy to prawdziwy strzał w dziesiątkę.
Według raportu TEAMtalk, klub z Merseyside wierzy, że trafił na transferowy „jackpot”, a młody Francuz jest przeznaczony do gry na samym szczycie. Choć o jego podpis mocno zabiegała Chelsea, to ostatecznie Liverpool wygrał tę batalię, sprowadzając wychowanka Stade Rennais, który w Ligue 1 zadebiutował już jako 18-latek. Jacquet błyskawicznie stał się filarem defensywy, notując blisko 500 minut w pięciu występach, co potwierdza jego gotowość do gry w najbardziej wymagającej lidze świata.
Statystyki potwierdzają klasę Francuza
Liczby dostarczone przez Sofascore rzucają światło na to, dlaczego Iraola jest tak zafascynowany nowym nabytkiem. W czterech meczach Premier League Jacquet notował średnio 1,5 przechwytu, 2 wślizgi oraz 3,8 odzysku piłki na spotkanie, utrzymując przy tym imponującą celność podań na poziomie 91 procent. „Wiedzieliśmy o jego potencjale” — można wywnioskować z deklaracji sztabu, który widzi w nim naturalnego następcę Ibrahimy Konate, który opuścił klub na zasadzie wolnego transferu.
Co ciekawe, mimo że do zespołu dołączył także Ronald Araujo z Barcelony, to właśnie Jacquet wygrał rywalizację o miejsce u boku Virgila van Dijka. Urodzony w Bondy defensor wykazuje się dojrzałością wykraczającą poza jego wiek, co czyni go obecnie preferowanym wyborem w układance Iraoli. Liverpool zachowuje dzięki temu stabilność w tyłach, co było widać w ostatnim, bezbramkowym starciu z Fulham na Anfield, gdzie mimo braku skuteczności w ataku, defensywa pozostała niepokonana.
Początek sezonu 2026/2027 w wykonaniu Jacqueta sugeruje, że dla tego zawodnika sufit praktycznie nie istnieje. Alisson Becker już w połowie sierpnia chwalił nowych stoperów, podkreślając ambicję walki o trofea pod wodzą nowego trenera. Solidne występy Francuza w pierwszych tygodniach kampanii tylko potwierdzają, że Liverpool zyskał zawodnika zdolnego do utrzymania wysokich standardów narzuconych przez jego poprzedników.
