Newcastle United wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Aleksandara Stankovicia, pomocnika Club Brugge. Jak donoszą media, angielska ekipa jest gotowa zapłacić za Serba 40 milionów euro. Sytuacja jest jednak skomplikowana przez postawę Interu Mediolan.
Eddie Howe szuka nowego defensywnego pomocnika, ponieważ w mediach pojawiają się spekulacje o możliwym odejściu Sandro Tonalego do Manchesteru United. Stankovic ma za sobą fantastyczny sezon w Belgii, gdzie rozegrał ponad 4200 minut i wystąpił w 10 meczach Ligi Mistrzów. W 55 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach zanotował łącznie 14 goli i asyst. Takie liczby przyciągnęły uwagę nie tylko Newcastle, ale wcześniej także Arsenalu, Chelsea oraz Manchesteru United.
Inter Mediolan trzyma losy pomocnika w swoich rękach
Kluczową przeszkodą dla Newcastle jest klauzula odkupu, którą posiada Inter Mediolan. Włoski klub może sprowadzić Serba z powrotem za 25 milionów euro, a zapis ten obowiązuje do 2027 roku. Choć obecność Henriha Mchitarjana pozwalała mediolańczykom na spokój, oferta z Anglii opiewająca na 40 milionów euro może zmusić ich do natychmiastowego działania. Wiceprezes Javier Zanetti jasno zadeklarował, że Stankovic wciąż jest traktowany jako część rodziny Interu.
Newcastle liczy, że 40 milionów euro przekona Club Brugge do sprzedaży, ale Inter ma prawo pierwokupu za znacznie niższą kwotę. Jeśli Anglicy oficjalnie złożą propozycję, Nerazzurri prawdopodobnie przyspieszą swoje plany i włączą Serba do pierwszej drużyny. Walka o utalentowanego pomocnika wchodzi w decydującą fazę, a Newcastle musi pokonać opór giganta z Serie A.
