Nagły zwrot akcji w Londynie. Alex Eala wchodzi do gry po serii wycofań rywalek

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
3 czerwca 2026 13:27
Nagły zwrot akcji w Londynie. Alex Eala wchodzi do gry po serii wycofań rywalek
Źródło: tennis365.com

Alex Eala wyrasta na jedną z najbardziej zapracowanych zawodniczek sezonu na trawie. Filipińska tenisistka otrzymała właśnie bezpośrednią przepustkę do turnieju głównego Queen’s Club Championship w Londynie. Stało się to możliwe dzięki wycofaniu się Cristiny Bucsy, co otworzyło drogę 21-latce, która pierwotnie miała walczyć w kwalifikacjach.

Sytuacja w drabince londyńskiego turnieju WTA 500 zmieniała się dynamicznie w ostatnich godzinach. Oprócz Bucsy z gry zrezygnowały Linda Noskova oraz Hailey Baptiste. Na tych roszadach skorzystały także Zheng Qinwen i Karolina Pliskova. Do obsady dołączyła również Elena Rybakina, która zastąpiła najwyżej rozstawioną Jessicę Pegulę. Eala musi teraz błyskawicznie przestawić się na rytm startowy, ponieważ turniej w stolicy Anglii rusza już 8 czerwca, tuż po zakończeniu jej zmagań w Birmingham.

Walka o rozstawienie w Wimbledonie

Obecnie 37. rakieta świata prezentuje wysoką formę, co potwierdziła w Birmingham, rozbijając Priscillę Hon 6-0, 6-2. W drugiej rundzie zmierzy się z Aliną Charaevą, a ewentualne zwycięstwo przybliży ją do ćwierćfinału. Intensywny grafik ma jeden konkretny cel. Eala walczy o rozstawienie w nadchodzącym Wimbledonie. Aby to osiągnąć, potrzebuje serii dobrych wyników w najbliższych tygodniach, co pozwoli jej uniknąć losu sprzed roku, gdy już na starcie trafiła na Barborę Krejcikovą.

Po startach w Anglii tenisistka przeniesie się do Niemiec na turniej w Bad Homburg. Tam czeka ją wyjątkowe wydarzenie, ponieważ wystąpi w deblu u boku legendy sportu, Venus Williams. Eala nie kryje ekscytacji możliwością gry z byłą liderką rankingu, nazywając ją pionierką dyscypliny. Choć w singlu wciąż czeka na miejsce w głównej drabince lub dziką kartę, wspólny występ z Amerykanką jest już potwierdzony i stanowi ważny punkt jej przygotowań do wielkoszlemowego startu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!