Joao Fonseca wycofał się z turnieju w Eastbourne zaledwie dzień przed swoim pierwszym meczem. Brazylijczyk, który miał być najwyżej rozstawionym zawodnikiem imprezy ATP 250, podjął tę decyzję z powodów zdrowotnych, co otwiera sensacyjną ścieżkę dla Jacka Drapera.
Młody Brazylijczyk poinformował o swoich problemach za pośrednictwem mediów społecznościowych, wskazując na uraz barku. „Po odczuciu lekkiego dyskomfortu w prawym barku, wraz z moim zespołem zdecydowaliśmy, w ramach ostrożności, nie startować w turnieju w Eastbourne. Celem jest dotarcie na Wimbledon w najlepszej możliwej formie” – przekazał Fonseca. Jego miejsce w drabince zajął Quentin Halys, który jako „szczęśliwy przegrany” od razu wskoczył do drugiej rundy, omijając pierwszy etap zmagań.
Wielka szansa Brytyjczyka pod okiem nowej legendy
Dla Jacka Drapera, który niedawno pokonał Marcosa Girona, to informacja zmieniająca wszystko. Brytyjczyk wygrał pierwszy mecz od czasu marcowego triumfu nad Novakiem Djokoviciem w Indian Wells i teraz wyrasta na głównego kandydata do końcowego zwycięstwa. Choć Draper zajmuje obecnie miejsce poza pierwszą setką rankingu, eksperci widzą w nim faworyta, zwłaszcza że po wycofaniu się Fonseki może dotrzeć do finału bez konieczności mierzenia się z kimkolwiek z czołowej trzydziestki zestawienia ATP.
Współpraca z nowym trenerem, którym został Andy Murray, już przynosi efekty w postaci większej pewności siebie na korcie. Draper w drugiej rundzie zmierzy się z Jackiem Pinningtonem-Jonesem, a w ewentualnym ćwierćfinale czeka go starcie z Tomasem Martinem Etcheverrym lub Gabrielem Diallo. Jeśli Brytyjczyk utrzyma obecną dyspozycję, ma szansę na pierwszy finał od kwietniowego turnieju w Madrycie w 2025 roku i idealne wejście w nadchodzący Wimbledon z nowym tytułem na koncie.
