Rafael Nadal wystąpi w turnieju pokazowym MGM Slam, który odbędzie się 28 lutego 2027 roku w T-Mobile Arena w Las Vegas. Były lider światowego rankingu potwierdził udział w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
22-krotny triumfator turniejów wielkoszlemowych zapowiedział powrót do Nevady, wspominając występ z 2024 roku. W marcu tamtego roku zagrał w Las Vegas z Carlosem Alcarazem podczas pokazowego Netflix Slam. W nowym nagraniu Nadal mówił, że atmosfera i kibice zrobili na nim duże wrażenie, a w 2027 roku ponownie pojawi się w mieście, by rywalizować w MGM Slam.
Nadal wrócił na kort podczas jubileuszu akademii
Mallorczyk przekazał tę wiadomość w krótkim wideo. „Cześć wszystkim, mam wspaniałe wspomnienia z gry w Las Vegas w 2024 roku. Atmosfera i kibice byli po prostu niesamowici. Bardzo się cieszę, że mogę ogłosić, że wrócę w 2027 roku. Z niecierpliwością czekam, by ponownie rywalizować w MGM Slam. Do zobaczenia wkrótce w Vegas”.
Zapowiedź występu w Las Vegas padła po tym, jak na początku października Nadal wziął udział w pokazowym wydarzeniu z okazji 10. rocznicy Rafa Nadal Academy na Majorce. W Rafa Nadal Academy Slam w Manacor zagrali także Andy Murray, Marat Safin, Dominic Thiem, Carlos Moyà, David Ferrer, Richard Gasquet i Fabio Fognini. Nadal występował w drużynie Rafa razem z Moyą, Ferrerem i Gasquetem. Team Murray tworzyli Murray, Safin, Thiem i Fognini. Byli tenisiści rozegrali serię deblowych tie-breaków, a Team Rafa wygrał w sumie 4:3.
Był to pierwszy występ pokazowy Nadala od zakończenia kariery podczas finałów Pucharu Davisa w 2024 roku. Przed październikowym wydarzeniem 40-latek mówił o trudnościach z grą po problemach fizycznych, które towarzyszyły mu w końcowym etapie kariery. Przyznawał, że sięganie po rakietę nadal sprawia mu przyjemność, ale powrót do występów pokazowych będzie stopniowy. Rakieta przypomina mu o wielu dolegliwościach, z którymi się zmagał, choć, jak mówił, żyje mu się teraz lepiej, niż się spodziewał, co ma dla niego duże znaczenie po latach, gdy jego codzienność wyglądała zupełnie inaczej.