Piast Gliwice pokonał Jagiellonię Białystok i odetchnął — ale trener Daniel Myśliwiec już szuka nowego powodu do niepokoju, i wcale nie chodzi mu o Radomiak.
Daniel Myśliwiec nie ukrywa, że zwycięstwo z Jagiellonią Białystok cieszy go wyłącznie do pewnego momentu. Za jego puentą kryje się coś więcej niż rutynowe ostrzeżenie przed kolejnym rywalem.
Pół żartem, pół serio – często udowadnialiśmy, że potrafimy wygrać z każdym, ale największe trudności sprawia nam zawsze sam Piast Gliwice" — przyznał trener przed meczem z Radomiakiem, który zamknie ligowy kalendarz przed przerwą reprezentacyjną.
Szkoleniowiec Piasta jasno precyzuje, czego chce uniknąć.
„Chcę zachować stabilność. Cieszymy się z ostatniego wyniku, ale teraz kluczowe jest podejście z wiarą w siebie, lecz bez poczucia, że wygramy 'za wszelką cenę' tylko dlatego, że jesteśmy w formie" — powiedział Myśliwiec, zaznaczając jednocześnie, że jego zespół zamierza zagrać z jeszcze większą energią niż w Białymstoku.
Zwycięstwo 2:1 nad Jagiellonią w 25. kolejce, rozegrane 14 marca, było dla Piasta pilną koniecznością. Bohaterem spotkania okazał się Hugo Vallejo, który trafił do siatki dwukrotnie — w 21. i 66. minucie. Honorowe trafienie dla gości zdobył Jesus Imaz na kilka minut przed końcem (82.).
„Ojcem tego sukcesu jest nie tylko Hugo, ale i Michał Chrapek. To był jego 'magic touch' na poziomie mentalnym, wewnątrz szatni, który pomógł zawodnikowi się odblokować" – komentował szkoleniowiec Piasta na konferencji przed piątkowym pojedynkiem z Radomiakiem Radom.
Ostatnia wygrana daje Piastowi i tak dopiero 13. miejsce w tabeli, dlatego komfort drużyny wciąż jest złudny. Myśliwiec nie pozwala drużynie zbyt długo celebrować — mecz z Radomiakiem, ostatni ligowy akord przed przerwą, może okazać się dla Piasta równie ważny, co ten z Jagiellonią.
