Sześć nowych nazwisk w kadrze to dla José Mourinho wciąż za mało, by ogłosić gotowość do walki o najwyższe cele. Portugalczyk zidentyfikował konkretne obszary, które wymagają natychmiastowych wzmocnień przed startem nowej kampanii. Według zagranicznych doniesień szkoleniowiec naciska na władze klubu, by te nie kończyły jeszcze letniej ofensywy na rynku transferowym.
Dziennikarze The Athletic informują, że priorytetem trenera jest sprowadzenie nowego środkowego obrońcy oraz pomocnika. „Mourinho zależy na dodaniu kolejnego stopera i gracza środka pola, więc Madryt obserwuje różne pozycje i zawodników” – czytamy w raporcie. Do tej pory na Valdebebas trafili już Denzel Dumfries, Ibrahima Konaté, Marc Cucurella, Bernardo Silva, Yan Diomandé oraz Carlos Espí. Mimo tak szeroko zakrojonych działań, które mają pomóc w zniwelowaniu dystansu do Barcelony, kadra wciąż posiada luki w głębi składu. Real Madryt musi jednak najpierw sprzedać niepotrzebnych graczy, zanim sfinalizuje kolejne zakupy.
Sytuacja na Santiago Bernabéu jest napięta, ponieważ klub nie zrealizował jeszcze wszystkich próśb trenera. Jednym z problemów są wygórowane oczekiwania finansowe innych zespołów – Inter Mediolan wycenia swojego zawodnika na 70 milionów euro, co znacząco komplikuje negocjacje.
