José Mourinho nie poinformował jeszcze Yana Diomandégo, czy skrzydłowy znajdzie się w wyjściowym składzie Realu Madryt na środowy mecz Ligi Mistrzów z RB Lipsk. Trener potwierdził natomiast, że od pierwszej minuty na lewym skrzydle zagra Vinicius.
Diomandé dobrze zaprezentował się w weekendowym meczu z Sevillą – w wygranym przez Real Madryt 4:1 starciu LaLigi zdobył efektowną bramkę i zaliczył asystę. Po wolniejszym początku w stolicy Hiszpanii, dokąd trafił latem, skrzydłowy w ostatnich tygodniach pokazywał, dlaczego Florentino Pérez i przedstawiciele klubu tak mocno zabiegali o jego sprowadzenie. Rywalizacja z RB Lipsk będzie dla niego występem przeciwko byłemu klubowi. Przed tym spotkaniem Mourinho podkreślał, że w jego zespole nikt nie ma zagwarantowanego miejsca w składzie, a status zawodnika zależy od postawy na boisku.
Podczas wtorkowej konferencji przedmeczowej Mourinho został zapytany o możliwość wystawienia młodego zawodnika od początku. „Jaka będzie jutro rola Yana Diomandégo? Sam nie wie, czy zagra. Jedyne, co mogę powiedzieć o jutrzejszym meczu, to że Vini zagra od początku na lewym skrzydle” — powiedział trener Realu Madryt. Nie przesądził więc, czy Diomandé wybiegnie na boisko w podstawowym składzie.
Rywalizacja o miejsce na skrzydle toczy się w kontekście dotychczasowych występów obu zawodników. Vinicius zdobył w tym sezonie jedną bramkę i zanotował trzy asysty w 10 spotkaniach, a czteromeczowa kara w LaLidze, nałożona po incydencie z Nathanem Salibą z Villarrealem, nie obowiązuje w Lidze Mistrzów. Diomandé po przerwie reprezentacyjnej miał bezpośredni udział przy czterech golach w trzech meczach: zdobył dwie bramki i zaliczył dwie asysty.
