Gorąca atmosfera we Florencji na kilka dni przed zamknięciem okna transferowego. Moise Kean zdecydował się na radykalny krok i spóźnił się na trening Fiorentiny. Zachowanie zawodnika jest jasnym sygnałem dla władz klubu – napastnik chce wymusić zgodę na transfer do Como.
The agreement on personal terms, done since last week as Como bid €40m package with add-ons included.
Up to Fiorentina. https://t.co/GdU8dN2igE
Jak informuje Fabrizio Romano, Kean już w zeszłym tygodniu osiągnął pełne porozumienie z nowym klubem w sprawie kontraktu indywidualnego. Como złożyło oficjalną ofertę, która wraz z bonusami opiewa na 40 milionów euro. Teraz ostateczna decyzja należy do zarządu Fiorentiny, który do tej pory wstrzymywał transakcję.
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ zespół prowadzony przez Cesca Fàbregasa od dłuższego czasu zabiegał o sprowadzenie napastnika. Choć wcześniej pojawiały się głosy o niechęci Fiorentiny do sprzedaży swojego gracza, dzisiejszy incydent na treningu może przyspieszyć negocjacje i doprowadzić do finalizacji przenosin jeszcze w tym tygodniu.
