Fatalne wieści napłynęły z obozu OGC Nice tuż po rozpoczęciu nowego sezonu ligowego. Moise Bombito nie zdołał uporać się z nawracającymi problemami zdrowotnymi i czeka go kolejna długa przerwa od futbolu. Defensor musi poddać się operacji, co wyklucza go z gry na najbliższe miesiące.
Dziennik Nice-Matin informuje, że 26-letni zawodnik wciąż odczuwa silny ból w kości piszczelowej. To efekt urazu, którego nabawił się w październiku zeszłego roku podczas derbowego starcia z AS Monaco. Choć Bombito zdołał wrócić na boisko i wystąpić w barwach reprezentacji Kanady na mistrzostwach świata, ból powrócił ze zdwojoną siłą. Badania przeprowadzone w tym tygodniu nie pozostawiły złudzeń – konieczna jest interwencja chirurgiczna. Środkowy obrońca opuścił już inauguracyjne spotkanie Ligue 1 przeciwko FC Lorient, a sztab medyczny przewiduje, że jego absencja potrwa bardzo długo.
Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że zawodnik ryzykował zdrowiem, by wspomóc kadrę narodową w najważniejszym turnieju czterolecia. Mimo braku pełnej sprawności na starcie mundialu, Bombito wybiegł w podstawowym składzie na oba mecze fazy pucharowej. Według zagranicznych doniesień, to właśnie te obciążenia mogły wpłynąć na obecny stan nogi. Teraz klub z Nicei musi radzić sobie bez swojego defensora, który w poprzednim sezonie, po feralnym złamaniu w derbach, nie pojawił się na boisku w barwach drużyny ani razu.
Jak podaje raport z 26 sierpnia 2026 roku, Moise Bombito przejdzie zabieg w najbliższych dniach. To ogromny cios dla defensywy OGC Nice, która liczyła na powrót zawodnika do regularnej gry w obecnych rozgrywkach. Poprzednia operacja i żmudna rehabilitacja po złamaniu piszczeli okazały się niewystarczające, by trwale wyeliminować problem. Teraz piłkarza czeka kolejny etap walki o powrót do zdrowia, a klub traci ważne ogniwo formacji obronnej na znaczną część rundy jesiennej.
