Nicolas Jackson znajduje się o krok od przenosin do Aston Villi. Klub z Birmingham złożył oficjalną ofertę opiewającą na 70 milionów euro, a negocjacje z Chelsea Londyn są bliskie finalizacji jeszcze przed zamknięciem letniego okna transferowego.
Francuski dziennikarz Santi Aouna poinformował, że choć oba kluby są bliskie porozumienia, do domknięcia transakcji brakuje jeszcze zgody samego zawodnika. Chelsea, która pierwotnie oczekiwała za 25-letniego Senegalczyka 75 milionów euro, jest skłonna zaakceptować propozycję „The Villans”. O napastnika zabiegało również Atletico Madryt, jednak hiszpański klub oferował jedynie wypożyczenie, co nie spotkało się z aprobatą władz z Londynu. Jackson szuka stabilizacji po okresie spędzonym na wypożyczeniu w Bayernie Monachium, gdzie w 1320 minut zdobył 11 bramek i zanotował 4 asysty.
Sytuacja w Chelsea stała się dla Jacksona trudna po tym, jak do zespołu dołączyli Joao Pedro, Liam Delap, a ostatnio także Danny Welbeck. Zwycięzcy Ligi Europy z sezonu 2025/26 widzą w nim idealnego następcę dla Ollie Watkinsa. Przyszłość angielskiego snajpera stoi pod znakiem zapytania, ponieważ stał się on głównym celem transferowym saudyjskiego Al-Hilal. Spekulacje przybrały na sile, gdy Watkinsa zabrakło w kadrze meczowej na inauguracyjne spotkanie Premier League przeciwko Brighton & Hove Albion.
Walka o podpis reprezentanta Senegalu
Menedżer Unai Emery jest zdeterminowany, by pozyskać Jacksona. Choć Atletico Madryt również uzgodniło warunki kontraktu indywidualnego z piłkarzem, to oferta Aston Villi jest obecnie znacznie bliższa oczekiwaniom finansowym Chelsea. Londyńczycy chcą definitywnie zakończyć współpracę z napastnikiem, który trafił na Stamford Bridge w 2023 roku z Villarrealu za 37 milionów euro. Teraz wszystko zależy od decyzji samego zawodnika, który musi zdecydować, czy Birmingham to odpowiedni kierunek dla jego dalszej kariery.
