Przyszłość Beto w Evertonie stanęła pod dużym znakiem zapytania na kilka dni przed zamknięciem letniego okna transferowego. Napastnik z Gwinei Bissau znalazł się w centrum zainteresowania Como oraz Fiorentiny, które szukają wzmocnień w linii ataku.
Włoski portal Calciomercato informuje, że priorytetem dla Como pozostaje Moise Kean, z którym klub osiągnął już porozumienie w sprawie kontraktu indywidualnego. Beniaminek Serie A przygotowuje ofertę opiewającą na blisko 40 milionów euro, by przekonać Fiorentinę do sprzedaży swojego zawodnika. Jeśli jednak negocjacje zakończą się fiaskiem, to właśnie Beto ma być główną alternatywą. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Fiorentina również monitoruje sytuację napastnika Evertonu. Klub z Florencji widzi w nim idealnego następcę dla Keana, co tworzy specyficzny trójkąt transferowy na linii Liverpool – Florencja – Como. Beto, który kosztował Everton 30 milionów euro przychodząc z Udinese, w 112 występach dla angielskiego zespołu zdobył 25 bramek i zaliczył trzy asysty.
Jak donosi serwis TheHardTackle.com, Fiorentina rozważa wykonanie zdecydowanego ruchu w stronę Beto jeszcze w tym tygodniu, reagując na niepewność wokół przyszłości swojej obecnej gwiazdy ataku. Z kolei Yahoo Sports wskazuje, że rozmowy między włoskimi klubami a Evertonem mogą gwałtownie przyspieszyć w najbliższych godzinach, ponieważ La Viola chce zabezpieczyć nowego snajpera przed wydaniem zgody na odejście Keana do Como. Wcześniej Como rozważało także kandydaturę Liama Delapa, jednak ten zdecydował się na transfer do Nottingham Forest, co zawęziło pole manewru działaczy ze Stadio Giuseppe Sinigaglia.
Beto ma ważny kontrakt z Evertonem do czerwca 2027 roku, a jego roczne zarobki w Anglii wynoszą ponad 3,1 miliona euro.
