Mógł trafić do Barcelony, wybrał inny gigant. Teraz uderza prosto w Santiago Bernabeu

Jarosław ZającJarosław Zając
10 kwietnia 2026 00:49
Mógł trafić do Barcelony, wybrał inny gigant. Teraz uderza prosto w Santiago Bernabeu
Źródło: football-espana.net

Luis Diaz wyrasta na nową ikonę Bayernu Monachium po tym, jak odrzucił ofertę Barcelony. Kolumbijczyk właśnie udowodnił swoją wartość w najważniejszym momencie sezonu. Jak donoszą media, napastnik nie ma wątpliwości, że przeprowadzka do Bundesligi była najlepszym ruchem w jego karierze.

Gwiazdor Bayernu Monachium otworzył wynik w wygranym 2:1 meczu z Realem Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Po spotkaniu na Santiago Bernabeu zawodnik potwierdził, że latem prowadził rozmowy z Barceloną. Katalończycy desperacko szukali wzmocnień w ataku, a Diaz był priorytetem dyrektora sportowego Deco. Ostatecznie kwota 70 milionów euro, którą Bayern zapłacił Liverpoolowi, okazała się barierą nie do przejścia dla budżetu Blaugrany. Hiszpański klub musiał zadowolić się wypożyczeniem Marcusa Rashforda z Manchesteru United.

Kulisy transferowej sagi i decyzja Diaza

Luis Diaz przyznał w rozmowie z Movistar+, że jego wybór był w pełni obiektywny i przemyślany pod kątem przyszłości. Choć prezydent Joan Laporta twierdził, że piłkarz zawsze chciał trafić na Camp Nou, rzeczywistość okazała się inna. Bayern Monachium przekonał Kolumbijczyka konkretnym projektem sportowym. Diaz podkreśla, że cieszy się każdym meczem w barwach niemieckiego giganta i jest spokojny o swoją decyzję. Barcelona, po nieudanej próbie pozyskania Nico Williamsa, została zmuszona do szukania oszczędności przez limity płacowe.

Podczas gdy Diaz świętuje sukcesy w Monachium, Barcelona zmaga się z kolejnymi problemami kadrowymi. Pedri opuścił boisko z urazem ścięgna podkolanowego i przejdzie testy przed nadchodzącym meczem z Espanyolem. Sytuacja w stolicy Katalonii jest napięta, zwłaszcza że ich niedoszły transferowy cel właśnie wyrzucił Real Madryt z rytmu w europejskich pucharach. Diaz jasno deklaruje, że Bayern to wielki klub, a on sam czuje się tam znakomicie, co potwierdzają jego statystyki na boisku.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!