W środowy wieczór, 10 lipca 2025 roku, Inter Miami odniosło cenne wyjazdowe zwycięstwo, pokonując New England Revolution 2:1. Głównym bohaterem meczu był Lionel Messi, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i poprowadził swój zespół do triumfu.
Inter Miami vs New England Revolution: Skrót meczu
Spotkanie na Gillette Stadium rozpoczęło się od wyrównanej walki w środku pola, ale to goście z Miami jako pierwsi zaczęli konkretnie zagrażać bramce gospodarzy. W 27. minucie Lionel Messi wykorzystał niefrasobliwość defensywy New England, przejął piłkę i precyzyjnym strzałem otworzył wynik meczu. Kilka minut później Argentyńczyk ponownie dał o sobie znać – po szybkim rozegraniu akcji i dokładnym podaniu od Sergio Busquetsa, Messi z zimną krwią podwyższył prowadzenie Interu.
New England próbowało odpowiedzieć, jednak brakowało skuteczności w finalizacji. Dopiero w 79. minucie udało się przełamać defensywę gości – Carles Gil zdobył kontaktową bramkę, wykorzystując zamieszanie w polu karnym. Gospodarze ruszyli do ataku w końcówce, ale nie zdołali już odwrócić losów meczu.
Dla Interu Miami to piąty mecz z rzędu bez porażki, a dla Lionela Messiego kolejny popis formy – czwarte spotkanie z rzędu z minimum dwoma golami na koncie. Argentyńczyk nie tylko napędza ofensywę drużyny, ale także bije kolejne rekordy w Major League Soccer.
New England Revolution, mimo ambitnej postawy i dużego wsparcia z trybun, zanotowało piątą porażkę w ostatnich sześciu meczach. Kryzys formy trwa, a trener drużyny z Massachusetts będzie musiał szybko znaleźć rozwiązanie, jeśli zespół ma jeszcze powalczyć o miejsce w play-offach.
New England Revolution 1–2 Inter Miami
Bramki:
79' Carles Gil – 27' Lionel Messi, 38' Lionel Messi
Najlepsi zawodnicy meczu:
- Lionel Messi (Inter Miami) – dwie bramki, pełna kontrola nad grą ofensywną, klasowe wykończenia.
- Sergio Busquets (Inter Miami) – kluczowe podanie przy drugim golu, opanowanie w środku pola.
- Carles Gil (New England) – motor napędowy gospodarzy, zdobywca honorowego gola.
„Czuliśmy się dobrze jako zespół, graliśmy odpowiedzialnie. Messi? Co tu dużo mówić – robi różnicę. Mamy szczęście, że gra z nami” – powiedział po meczu trener Interu Miami.
Z kolei szkoleniowiec New England nie krył rozczarowania: „Zagraliśmy lepszą drugą połowę, ale nie można pozwalać takim zawodnikom jak Messi na choćby centymetr przestrzeni. Zapłaciliśmy za to najwyższą cenę.”
