Novak Djoković wywołał burzę w świecie tenisa, forsując radykalne zmiany w systemie punktacji. 24-krotny mistrz wielkoszlemowy zaproponował skrócenie setów do czterech gemów, likwidację punktów przewagi oraz wprowadzenie dwugodzinnego limitu czasu trwania meczów, twierdząc, że byłoby to najlepsze rozwiązanie dla wszystkich.
Podczas turnieju w Kanadzie o opinię na temat tych rewolucyjnych pomysłów został zapytany Joao Fonseca. Brazylijczyk, który ma już doświadczenie w grze według skróconych zasad z finałów NextGen, początkowo wypowiadał się dyplomatycznie, ale szybko przeszedł do bezlitosnej oceny motywacji legendarnego Serba. Jego słowa odbiły się szerokim echem wśród kibiców i ekspertów śledzących zmagania w Montrealu.
„Myślę, że mówi to ze względu na swoją fizyczność. Starzeje się. Tylko tyle mogę powiedzieć” — stwierdził Fonseca w brutalnej ripoście. Tenisista zaznaczył jednocześnie, że tradycyjny format sześciu gemów jest kluczowy dla tożsamości dyscypliny. „Uważam, że to klasyczny tenis, to historia tenisa” — dodał nastolatek, podkreślając wagę zachowania dotychczasowych standardów mimo własnych sukcesów w testowym formacie.
Fonseca wygłosił te kontrowersyjne opinie po zwycięstwie nad Stefanosem Tsitsipasem, które zapewniło mu awans do trzeciej rundy turnieju w Kanadzie. Jest to dla niego przełomowy moment, ponieważ nigdy wcześniej nie przebrnął tu pierwszej rundy. Obecnie zajmuje 26. miejsce w rankingu ATP i ma szansę na poprawienie swojej życiowej pozycji, jeśli utrzyma dobrą passę w kolejnych starciach.
W kolejnym etapie czeka go niezwykle emocjonujący rewanż z Casperem Ruudem. Obaj zawodnicy mierzyli się niedawno w czwartej rundzie Roland Garros, gdzie w atmosferze skandalu górą był Brazylijczyk. Tamto spotkanie zapamiętano głównie przez błąd sędziowski przy piłce setowej dla Norwega, co sprawia, że ich nadchodząca konfrontacja na twardych kortach w Montrealu jest jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń turnieju.
