Mistrzowski manewr Verstappena decyduje o zwycięstwie w sprincie GP Belgii 2025

Jarosław ZającJarosław Zając
26 lipca 2025 12:57
Mistrzowski manewr Verstappena decyduje o zwycięstwie w sprincie GP Belgii 2025

Mistrz świata Max Verstappen pokazał dziś swoją klasę na legendarnym torze Spa-Francorchamps, wygrywając wyścig sprinterski przed duetem McLarena. Carlos Sainz finiszował na punktowanej szóstej pozycji, natomiast Fernando Alonso nie zdołał nawiązać walki z czołówką.

W skrócie:

  • Max Verstappen wygrał sprint w Belgii, wyprzedzając Oscara Piastriego i Lando Norrisa
  • Holender przejął prowadzenie już na pierwszym okrążeniu i mimo presji ze strony McLarenów utrzymał je do mety
  • Carlos Sainz zajął szóste miejsce, Fernando Alonso był 14., a Pierre Gasly nie wystartował z powodu problemów technicznych

Verstappen górą w pojedynku z McLarenami

Wyścig sprinterski na torze Spa-Francorchamps dostarczył kibicom Formuły 1 sporo emocji. Oscar Piastri, który startował z pole position, nie zdołał utrzymać prowadzenia. Max Verstappen wykorzystał rebufo i wyprzedził Australijczyka w zakręcie Les Combs już na pierwszym okrążeniu. W tym samym miejscu Charles Leclerc wyprzedził Lando Norrisa, przejmując trzecią pozycję.

Piastri przez cały wyścig utrzymywał się tuż za Verstappenem, jednak przewaga Red Bulla na prostych okazała się decydująca. Jak przyznał po wyścigu sam Verstappen: "Era to jedyna okazja, jaką miałem przeciwko nim, i udało nam się to w zakręcie 5. Trudno było utrzymać ich za sobą, to była kwestia gry w kotka i myszkę z baterią."

Lando Norris odzyskał trzecią pozycję od Leclerca na czwartym okrążeniu, ale nie zdołał dogonić czołowej dwójki. Różnica między liderami klasyfikacji generalnej - Piastrim a Norrisem - wynosi obecnie zaledwie osiem punktów, co zapowiada emocjonującą drugą połowę sezonu 2025.

Carlos Sainz, który startował z szóstego pola, utrzymał swoją pozycję przez cały wyścig. Hiszpan nie był w stanie zagrozić jadącemu przed nim Estebanowi Oconowi z Alpine. Z kolei Fernando Alonso, mimo ulepszeń wprowadzonych przez Aston Martin, zakończył sprint dopiero na 14. miejscu, co pokazuje, że brytyjski zespół wciąż ma wiele pracy przed sobą.

Warto odnotować, że Pierre Gasly nie wystartował w sprincie z powodu wycieku z układu hydraulicznego, mimo że miał rozpocząć wyścig z wysokiej ósmej pozycji. Franco Colapinto z Alpine jako jedyny zdecydował się na opony miękkie, podczas gdy reszta stawki wybrała opony średnie.

Główny wyścig o Grand Prix Belgii odbędzie się jutro. Dziś po południu kierowcy powalczą jeszcze w kwalifikacjach, które ustalą kolejność startową do niedzielnego wyścigu. Wszystko wskazuje na to, że możemy spodziewać się zaciętej rywalizacji między Red Bullem a McLarenami, z Ferrari próbującym włączyć się do walki o podium.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!