Mistrz świata uderza w wielkie gwiazdy. Ujawnił mroczną prawdę o reprezentacji Anglii

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
17 czerwca 2026 05:44
Mistrz świata uderza w wielkie gwiazdy. Ujawnił mroczną prawdę o reprezentacji Anglii
Fot.: getfootballnewsfrance.com

Franck Leboeuf w mocnych słowach ocenia transformację reprezentacji Anglii i wskazuje na błędy, które przez lata blokowały tę drużynę. Były mistrz świata twierdzi, że kluczem do sukcesu nie są nazwiska, lecz chemia wewnątrz grupy. Jak donoszą media, to właśnie brak jedności był największą bolączką Anglików w poprzednich dekadach.

Francuz wspomina czasy, gdy rywalizacja klubowa między Chelsea a Liverpoolem przenosiła się bezpośrednio do szatni narodowej. Według niego Frank Lampard i Steven Gerrard chcieli współpracować, ale otoczenie generowało niepotrzebną wrogość. Leboeuf zauważa, że podobny problem dotyczył Francji w latach 90., gdy animozje między Marsylią a Paris Saint-Germain doprowadziły do braku kwalifikacji na dwa mundiale z rzędu. Dopiero odrzucenie klubowych uprzedzeń, wzorem Hiszpanii z 2010 roku, otwiera drogę do zwycięstw.

Koniec ery wielkich nazwisk na rzecz drużyny

Leboeuf podkreśla, że Thomas Tuchel kontynuuje drogę wyznaczoną przez Garetha Southgate'a, stawiając na graczy pasujących do koncepcji, a nie tylko tych najbardziej medialnych. Przykładem ma być powołanie Ivana Toneya, który akceptuje rolę rezerwowego i daje z siebie wszystko po wejściu na boisko. „Jeśli nie ma chemii w składzie, jeśli zmiennicy nie są zadowoleni z bycia na ławce, a gracze podstawowi nie akceptują zmian, to koniec, to śmierć” — ostrzega Leboeuf, wskazując na fundamenty sukcesu.

Były obrońca przywołuje sytuację z 1998 roku, gdy Aimé Jacquet postawił mu twarde warunki dotyczące roli w zespole. „To był układ: jeśli się na to zgadzasz, świetnie; jeśli nie, nie przyjeżdżasz” — wspomina Leboeuf. Jego zdaniem Tuchel nie dba o wybranie 25 najlepszych technicznie piłkarzy, lecz o stworzenie grupy gotowej do walki. W reprezentacji nikt nie może stać ponad innymi, nawet postacie formatu Zinedine'a Zidane'a, co ma być jedyną szansą Anglii na końcowy triumf.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
350 PLN za wygraną Barcelony z Sevillą!
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
350 PLN za wygraną Barcelony z Sevillą!
Odbieram REKLAMA
verified_user Betsport
350 PLN za wygraną Barcelony z Sevillą!
Odbieram bolt REKLAMA
% Betsport
330 PLN Odbieram
REKLAMA
verified 350 PLN za wygraną Barcelony z Sevillą!
330 PLN Odbieram
REKLAMA