Wokół pierwszych zmian wprowadzanych przez Zinédine’a Zidane’a w reprezentacji Francji robi się coraz głośniej. W mediach pojawiają się już sugestie, że nowy selekcjoner chce ograniczyć efektowne stylizacje piłkarzy, a nawet skończyć z „rewia mody” przy okazji zgrupowań. Tyle że sama decyzja dotyczy czegoś nieco innego.
Zidane chce zmienić sposób, w jaki wygląda przyjazd zawodników do Clairefontaine. Do tej pory piłkarze wchodzili do ośrodka w obecności dziennikarzy i fotoreporterów, a ich stroje bardzo często stawały się osobnym tematem w mediach społecznościowych.
Teraz przedstawicieli mediów ma przy tym nie być.
Nie oznacza to jednak, że sam moment wejścia zawodników zniknie całkowicie. Przyjazd piłkarzy ma nadal być nagrywany, tyle że przez kamery francuskiej federacji. Później przygotowane materiały mają trafiać do mediów.
I właśnie na tej podstawie zaczęły powstawać kolejne interpretacje.
W części publikacji pojawiły się sugestie, że Zidane chce ukrócić ekstrawaganckie stroje reprezentantów Francji albo zwracać większą uwagę na to, jak zawodnicy prezentują się przed rozpoczęciem zgrupowania.
Na razie nie ma jednak informacji o zakazie konkretnych stylizacji, obowiązkowym dress codzie czy ingerowaniu przez selekcjonera w to, co piłkarze mają na sobie.
Zmienia się przede wszystkim sposób pokazywania tego momentu.
Zidane chce ograniczyć medialny szum wokół pierwszych dni zgrupowania i mieć większą kontrolę nad przekazem wychodzącym z kadry. To wystarczyło jednak, by temat ubioru reprezentantów Francji zaczął żyć własnym życiem.
Roman Piech

