Luciano Valente wyrasta na jedną z najciekawszych postaci Eredivisie, ale droga do największych europejskich potęg wciąż pozostaje dla niego kręta. Choć pomocnik Feyenoordu imponuje formą na początku sezonu, René van der Gijp uważa, że spekulacje o przenosinach do Arsenalu są na ten moment przedwczesne. Były reprezentant Holandii sugeruje, że 22-letni talent musi najpierw udowodnić swoją wartość w mniej prestiżowym otoczeniu lub na arenie międzynarodowej.
Statystyki Valente budzą uznanie, zwłaszcza po przenosinach z akademii Groningen do Rotterdamu. W poprzednim sezonie zanotował dwa gole i siedem asyst w 32 meczach ligowych, a obecne rozgrywki zaczął jeszcze lepiej, zdobywając trzy bramki w sześciu występach. Według zagranicznych doniesień portalu Voetbal Primeur, Van der Gijp widzi w nim ogromny potencjał, ale jednocześnie przestrzega przed zbyt szybkim skokiem na głęboką wodę. Ekspert porównuje sytuację pomocnika do ścieżki, jaką przebył Mohammed Kudus, który zanim trafił do czołówki, musiał pokazać się w West Ham United.
„Nie sądzę, by Valente stał się tak dobry jak Jude Bellingham. Nawet jeśli będzie jak Kudus, pójdziesz do West Hamu i tam zagrasz tak dobrze, że Arsenal cię podpisze. Nie wierzę, że trafi prosto na szczyt” – ocenił bez ogródek René van der Gijp. Jego zdaniem kluczem do zainteresowania ze strony Bayernu Monachium czy Borussii Dortmund jest regularna gra w reprezentacji Holandii, gdzie konkurencja w linii pomocy jest obecnie ogromna. Valente ma już na koncie dwa występy w kadrze narodowej, ale musi rywalizować z takimi nazwiskami jak Frenkie de Jong, Koopmeiners czy Reijnders.
Ekspert podkreśla również, że skauci Arsenalu nie szukają wzmocnień podczas rutynowych meczów ligowych z mniej wymagającymi rywalami. „Skauci Arsenalu nie wybierają się na mecz Zwolle z Feyenoordem. Uważam, że Santiago Gimenez zawdzięcza swój transfer do AC Milan tej jednej bramce przeciwko Bayernowi Monachium. Valente potrzebuje takiego szczęścia” – dodał Van der Gijp. Na ten moment nie ma konkretnych ofert dla młodego Holendra, a on sam powinien skupić się na dalszym rozwoju w Eredivisie, czekając na moment, który zdefiniuje jego karierę na arenie międzynarodowej.
