Michael Owen wywołał burzę swoją bezkompromisową oceną defensywy Liverpoolu, wskazując Milosa Kerkeza jako jedno z najsłabszych ogniw w układance Andoniego Iraoli. Były napastnik The Reds uważa, że sprowadzony za 40 milionów funtów Węgier nie udźwignął ciężaru gry. Według legendy Anfield, pozycja bocznego obrońcy, która niegdyś była fundamentem sukcesów zespołu, stała się obecnie jego największą bolączką.
Sytuacja Kerkeza jest o tyle specyficzna, że piłkarz współpracował już z Iraolą w Bournemouth, co miało ułatwić mu aklimatyzację w nowym otoczeniu. Mimo że 22-latek wystąpił we wszystkich sześciu meczach obecnego sezonu i ma na koncie łącznie 54 spotkania w barwach Liverpoolu, Owen pozostaje sceptyczny wobec jego przyszłości. „Tsimikas nie jest wystarczająco dobry, by grać co tydzień, a Kerkez ma problemy, odkąd się tam pojawił. Wygląda na zdenerwowanego i zagubionego w czerwonej koszulce, która wydaje się dla niego za ciężka” – ocenił surowo Owen w rozmowie z mediami.
Krytyka Owena nie ogranicza się jedynie do lewej strony defensywy, gdyż ekspert dostrzega braki również na przeciwległej flance. Choć docenia talent Conora Bradleya, to martwi się jego historią urazów, natomiast w przypadku Jeremiego Frimponga wyżej ceni jego atuty ofensywne niż grę w obronie. Nawet wypożyczenie Ronalda Araujo z Barcelony, który zbiera dobre recenzje, nie rozwiązuje według niego problemu, ponieważ Urugwajczyk jest przede wszystkim środkowym obrońcą. Owen z nostalgią wspomina czasy duetu Trent Alexander-Arnold i Andrew Robertson, podkreślając, że ich niesamowite liczby i regularność budowały tożsamość drużyny.
Dla Milosa Kerkeza tak surowa recenzja oznacza dodatkową presję w walce o odzyskanie formy, którą imponował jeszcze w barwach Bournemouth. Reprezentant Węgier, mający na koncie udział przy czterech bramkach dla The Reds, musi teraz udowodnić Andoniemu Iraoli, że jest w stanie stać się długofalowym rozwiązaniem na lewej obronie. Obecna sytuacja taktyczna Liverpoolu opiera się na dominacji bocznych defensorów w rozegraniu, co sprawia, że każde potknięcie Kerkeza jest natychmiast zauważalne i szeroko komentowane przez ekspertów.
